Wulgarne wyzwiska, bicie i kopanie. Oto metody umacniania ducha bojowego i dyscypliny w oddziałach bojowników, walczących o oderwanie Donbasu od Ukrainy.
Marzyli o przyjściu Rosji? Ona przyszła. I zaprowadza swoje porządki. A lekcje posłuszeństwa nagrywa na wideo i udostępnia w Internecie – ku przestrodze innym. Tak właśnie wygląda w praktyce podnoszenie morale wśród obrońców tzw. Noworosji.
Świadczy o tym treść dialogu (czy też raczej monologu), w którym spośród gróźb i nieprzerwanego potoku rosyjskich przekleństw można jednak wyłuskać też fragmenty informacji.
Po ich przeanalizowaniu i przetłumaczeniu na język cywilizowanych ludzi wynika, że ta dość ekspresywna forma wypowiedzi została spowodowana dezaprobatą z powodu niestosownego zachowania się rozmówcy na polu boju.
Oprócz niewątpliwych walorów poznawczych – edukacyjnych i lingwistycznych, nagranie to jest cenne z jeszcze jednego powodu – antropologicznego. Nie tylko akcent, ale również charakterystyczne rysy twarzy żołnierza udzielającego lekcji karności miejscowemu „patriocie”, pozwalają po raz kolejny ocenić prawdomówność Władimira Putina zapewniającego, że przeciwko ukraińskiej armii walczą tylko „wczorajsi górnicy i traktorzyści” z Donbasu.
Kresy24.pl


