
fot: Kremlin.ru/wikipedia.ru
Ukraina należy do „ruskiego świata”- oświadczył sekretarz prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow w rozmowie z korespondentem rbc.ru.
Rzecznik Kremla stwierdził, że „byłoby wieką głupotą zaprzeczanie więziom kulturowym, historycznym, wspólnym korzeniom (Ukrainy i Rosji)”. Dodał, że na Ukrainie istnieje „linia zaprzeczenia tej wspólnocie”, i że Moskwie bardzo się to nie podoba.
Odpowiadając na pytanie, co Rosja zamierza zrobić, by chronić „ruski mir” na Ukrainie, sekretarz prasowy prezydenta zaznaczył, że Moskwa zamierza użyć do tego celu „miękkiej siły”. Pieskow dodał, że Rosja nigdy nie stosuje metod sprzecznych z prawem międzynarodowym.
Sekretarz prasowy Putina mówił o stosunku Kremla do „rosyjskiego świata”, odpowiadając na pytanie dotyczące rozmowy telefonicznej wiceprzewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Dmitrija Miedwiediewa z przewodniczącym rady politycznej partii „Platforma Opozycyjna” Wiktora Medwedczuka, która odbyła się 6 lutego br.
Omówili sankcje, jakie Kijów nałożył na trzy ukraińskie kanały telewizyjne nadających rosyjską propagandę.
oprac. ba za rbc.ru
