Organizatorzy tegorocznego “Biegu Niepodległości” zamieścili w materiałach promujących tę inicjatywę przedwojenną mapę Polski, która obejmuje część terytorium Ukrainy, Białorusi i Litwy. Oświadczyli, że zrobili to świadomie.
Plakat akcji z obrazem przedwojennej mapy Polski powieszono także wewnątrz MSZ. Wśród sponsorów akcji jest Gazeta Wyborcza i bank PKO BP. Bieg odbywa się pod patronatem wiceprzewodniczącej PO, Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.
“Jeśli ktoś daje do zrozumienia, że Polska powinna być (na wschodzie) w granicach innych, niż te obecne to, niezależnie od intencji, działa na korzyść Rosji. Patriotyzm, jak się okazuje, bywa niestety głupi. Wówczas jednak nie jest już patriotyzmem, a szkodnictwem. Warto, byśmy o tym pamiętali” – napisał na Facebooku Witold Jurasz i zamieścił plakat promujący inicjatywę wywieszony w MSZ.
“Skądinąd od dłuższego już czasu mam wrażenie, że ktoś (rosyjska agentura tak dokładnie) sufluje nam narrację, która niechybnie prowadzi do tego, że za moment okaże się, że to nie Moskwa z jej neoimperializmem i sowieckim rewanżyzmem, a Mińsk, Kijów i Wilno są wyzwaniami dla naszej dyplomacji (ku radości Kremla rzecz jasna). Dobrze to przy okazji Rosjanie rozgrywają, bo wszystko jest ładnie opakowane w “patriotyzm”. Patriotyzm, jak się okazuje, bywa niestety głupi. Wówczas jednak nie jest już patriotyzmem, a szkodnictwem. Warto, byśmy o tym pamiętali” – komentuje Jurasz.
Kresy24.pl
