
Władimir Putin i Dmitrij Miedwiediew. Fot: kremlin.ru
Miedwiediew „obawia się”, że armia rosyjska pójdzie na Lwów
W rozmowie z rosyjskimi propagandzistami zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrij Miedwiediew stwierdził, że aby osiągnąć „cele” w wojnie, armia rosyjska pomaszeruje nie tylko na Kijów, ale i na Lwów.
„Tutaj niczego nie można wykluczyć. Jeśli trzeba dojść do Kijowa, to trzedojść ba dojść do Kijowa, jeśli musisz dojść do Lwowa, to musisz jechać do Lwowa, aby zwalczyć tę zarazę”.
Jak twierdzi, rosyjskie kierownictwo chce osiągnąć wszystkie „cele” w wojnie z Ukrainą. Miedwiediew powtarza, że chodzi o „obroną” terytoriów. „W szerokim znaczeniu tego słowa, (konieczne jest) stworzenie pasa sanitarnego” – powiedział.
Miedwiediew powtórzył też, że Rosja nie jest w stanie wojny z Ukrainą, ale z NATO;
„Powiem tylko jedną rzecz, coś, co jest już oczywiste: Federacja Rosyjska nie jest w stanie wojny z Ukrainą… nasz kraj jest w stanie wojny z 3,6-milionową armią NATO” – powiedział.
Co ciekawe, właściciel prywatnej firmy wojskowej „Wagnera” Jewgienij Prigożyn obalił propagandowe narracje Kremla o „wojnie z NATO i nazistami” na Ukrainie.
Jak wskazuje w raporcie amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW), w jednym z ostatnich wywiadów Prigożyn powiedział, że Rosja walczy „tylko z Ukraińcami”, którzy są wyposażeni w sprzęt dostarczony przez NATO i „rusofobicznymi” najemnikami, którzy dobrowolnie wspierają Ukrainę, ale nie z samym NATO.
Prigożyn zaznaczył również, że rosyjscy urzędnicy najprawdopodobniej wiedzieli, że NATO zaoferuje Ukrainie pomoc wojskową, ponieważ „śmieszne jest myślene, że kiedy [Rosja] zdecydowała się przeprowadzić tę specjalną operację wojskową, nie uwzględniła pomocy NATO dla Ukrainy”.
oprac. ba/pravda.com.ua



