Mimo że liczba Rosjan na Litwie jest kilkakrotnie mniejsza niż na Łotwie i w Estonii, to właśnie na Litwie Rosjanie mogą zbudować bardzo trudny i groźny dla Polski układ propagandowy – uważa prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski.
Pamiętajmy, że Waldemar Tomaszewski, działacz polskiej mniejszości na Litwie, przystąpił do wyborów do Parlamentu Europejskiego z wpiętą w klapę wstążką gieorgijewską, symbolem separatyzmu prorosyjskiego – powiedział politolog w wywiadzie dla onet.pl.
Gdyby teraz na Litwie rosyjskie zielone ludziki przypinały sobie polskie oznaczenia i wznieciły jakąś akcję przeciwko państwu litewskiemu, to sytuacja polityczna stałaby się bardzo skomplikowana. Takie czarne scenariusze dają się wyobrazić. A czy byłyby przez Rosję skutecznie przeprowadzone? Miejmy nadzieję, że nie – mówi Żurawski vel Grajewski i dodaje, że jeśli Zachód będzie okazywał słabość, to prawdopodobnie czeka nas cała seria wojen wywołanych przez Rosję z sąsiadami.
Kresy24.pl/onet.pl, zw.lt
