Rosja nie będzie już wysyłać konwojów z tzw. “pomocą humanitarną” dla Ługańskiej Republiki Ludowej – poinformował separatystyczny LuganskInformCentr, powołując się na szefa LNR Igora Płotnickiego.
Pomoc wstrzymano po tym jak uznano, że władze w Ługańsku mogą same sobie poradzić z zaopatrzeniem ludności. One również zapewniają, że pomoc z Rosji nie jest już potrzebna.
“Obecnie mamy własny budżet, co prawda bardzo mały, ale to nasz budżet, mamy pewne zapasy i zrozumienie sytuacji i dlatego będziemy odchodzić od takiego pojęcia jak pomoc humanitarna. Jednocześnie nie zamierzamy zmniejszyć naszych socjalnych zobowiązań, w tym dotyczących chleba” – cytują Płotnickiego media separatystów.
“Obecnie LNR będzie pracować z Rosją na nieco innych partnerskich zasadach” – czytamy w dość enigmatycznym komunikacie.
Przypomnijmy, że na początku grudnia schwytany przez ukraińskie służby najemnik z LNR ujawnił w opublikowanym nagraniu, że brał udział m.in. w rozładowywaniu rosyjskich konwojów i że często pod pozorem pomocy humanitarnej dostarczały one broń i amunicję dla separatystów.
Wcześniej media wielokrotnie pisały też, że w drodze powrotnej ciężarówki te masowo wywoziły do Rosji z Donbasu maszyny i urządzenia zdemontowane z tamtejszych zakładów przemysłowych. W ten sposób rozgrabiono niemal cały miejscowy potencjał gospodarczy.
Czyżby nie było już nic więcej do wywiezienia i ciężarówki kursujące non-stop z Donbasu nie są już Rosji potrzebne? A może wręcz przeciwnie – nie ma już czego przywozić?
Czytaj także: Zobacz co Rosja zrabowała Ukraińcom z Donbasu. Rozkradli wszystko do “gołej ziemi”!
Kresy24.pl


