Sruktura importu gazu w pierwszych ośmiu miesiącach roku wykazała, że Kijów większość surowca kupuje od zachodnioeuropejskich dostawców. Zdaniem analityków, gazowa wojna pomiędzy Rosją i Ukrainą, zakończyła się sukcesem Ukrainy.
Ukraina kupiła zagranicą 11,8 mld m3 gazu. Z tego aż 8 miliardów m3 w Europie. Pozostałą część – 3,8 mld m3 – w Rosji. Kierunkiem, z którego szły na Ukrainę największe dostawy, była Słowacja (7,5 mld m3). Około 400 mln m3 surowca pochodziło z Węgier, a reszta, około 100 mln m3, z Polski – pisze na portalu wnp.pl Dariusz Malinowski.
Zdaniem analityków taka struktura importu, to cios w pozycję Rosji. Gazprom przestał być największym dostawcą na Ukrainę, co przekłada się na wyniki finansowe koncernu. Rosyjska spółka próbuje sobie to powetować zwiększonym eksportem gazu do Europy. (WIĘCEJ) O tym, że wojna przeciwko Ukrainie kosztowała Gazprom 6 mld dolarów – informował w kwietniu premier Arsenij Jaceniuk, wyjaśniając, że 3,4 mld USD z tej kwoty to oszczędności, uzyskane przez Ukrainę dzięki nabywaniu od Rosji gazu po cenie niższej, niż przewidziano w kontraktach z 2009 roku, zaś reszta to straty, które Rosjanie ponieśli w związku z zakupami przez Ukrainę gazu w ramach tzw. rewersu, czyli dostaw zwrotnych z krajów UE (w ramach rewersu Kijów kupuje paliwo nie od pośredników, jak w przeszłości, lecz współpracuje ze światowymi koncernami, takimi jak Statoil, Shell czy RWE).
Kresy24.pl/wnp.pl

