Zwłoki Francuza, który walczył o „wolność Donbasu” trafiły do kostnicy w Ługańsku jeszcze w lutym, jednak tamtejsi separatyści długo nie mogli się zdecydować co z nimi zrobić.
Rozważali ideę stworzenia „międzynarodowej alei zasłużonych”.
Sprawa okazała się poważna i jej rozstrzygnięcie wymagało najwyraźniej konsultacji politycznych.
W oczekiwaniu na decyzje czynników wyższych, ciało bohatera z Francji zaczęło się psuć.
Ktoś na górze uznał chyba w końcu, że pomysł nie jest najlepszy i z braku innych koncepcji pogrzebano francuskiego najemnika anonimowo.
O pośmiertnych perypetiach bojownika z zagranicy doniosło ługańskim mediom “źródło opołczeńców”
Kresy24.pl


