Dmitrij Miedwieidiew udał się wczoraj z roboczą wizytą na anektowany Krym, gdzie dopadli go rozsierdzeni mieszkańcy. Domagali się indeksacji emerytur.
– Władze nie mogą indeksować emerytur tylko w jednym, wybranym regionie. Pieniędzy po prostu nie ma. Znajdziemy pieniądze, będzie indeksacja – wyjaśnił premier FR . – Trzymajcie się, wszystkiego najlepszego. Dobrego samopoczucia! – pożyczył emerytom Dmitrij Miewiediew na pożegnanie.
Jak wynika z ogłoszonego na początku maja sondażu Wszechrosyjskiego Centrum Badania Opinii Publicznej (WCIOM), 51 proc. Rosjanin obawia się, że wkrótce nadejdą dla nich trudne, jeszcze gorsze niż obecnie czasy: wzrost cen, obniżka pensji i emerytur, wprowadzane przez rząd programy oszczędnościowe w wielu dziedzinach życia społecznego. Dla ponad połowy badanych, trwający od dwóch lat kryzys gospodarczy jeszcze nie osiągnął punktu kulminacyjnego (jedynie 19 procent uważa, że kryzys już się kończy).
Badanie zbiegło się z propozycjami “oszczędnościowymi”. Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego zaproponowało, aby zamrozić place na czas kryzysu gospodarczego ( nie określono na jak długo). Również Ministerstwo Finansów FR zaproponowało oszczędności: redukcję indeksacji emerytur w 2017 roku, podniesienie wieku emerytalnego do 65 lat, niewypłacanie świadczeń pracującym emerytom i wprowadzenie zasady dobrowolnych składek.
Kresy24.pl
