Ukraińskie Ministerstwo Energetyki poinformowało, że w okresie styczeń-lipiec wydobycie węgla na Ukrainie spadło o 50,8 proc.
Wydobycie węgla koksującego spadło o 62,3 proc., a energetycznego o 46,5 proc. Z powodu braku węgla dwa dni temu wstrzymała pracę największa w Obwodzie Charkowskim elektrociepłownia Zmijewska. Składy z węglem nie mogą do niej dojechać z powodu wysadzenia przez rosyjskie grupy dywersyjne torów kolejowych.
Wcześniej pracę wstrzymały elektrociepłownie Pridnieprowska i Sławianska. Tydzień temu udało się natomiast ponownie uruchomić elektrociepłownię Uglegorską, która wcześniej została poważnie uszkodzona w czasie ostrzału artyleryjskiego ze strony separatystów.
Żeby zapewnić pracę pozostałych elektrociepłowni władze ukraińskie uruchomiły specjalne połączenie kolejowe Majorsk-Nikitowka, którym ma być dostarczany węgiel z Donbasu, pomimo ostrzału ze strony separatystów. Planowane jest też zwiększenie importu węgla z RPA.
Sytuacja energetyczna Ukrainy pogarsza się z dnia na dzień. Potwierdził to sztab kryzysowy zwołany przez premiera Arsenija Jaceniuka, który jednak nie wypracował na razie skutecznych sposobów przeciwdziałania katastrofie energetycznej.
Niepokój władz ukraińskich budzi szczególnie zbliżający się zimowy sezon grzewczy. Już obecnie ogłoszono, że temperatura minimalna w mieszkaniach zostanie w tym czasie obniżona z 18 do 16 stopni Celsjusza, ale prawdopodobnie na tym “obniżka” się nie zakończy.
Kresy24.pl

