• Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Kresy24.pl
  • 18 cze 2026
  • Gazety i Czasopisma Kresowe
    • Archiwum Dziennika Kijowskiego
    • Archiwum Gazety Polskiej Bukowiny
    • Archiwum Głosu Polonii
    • Archiwum Głosu znad Niemna
    • Archiwum Kuriera Galicyjskiego
    • Archiwum Kwartalnika Echa Polesia
    • Archiwum Kwartalnika Krynica
    • Archiwum Magazynu Polskiego
    • Archiwum Monitora Wołyńskiego
    • Archiwum Mozaiki Berdyczowskiej
    • Archiwum pisma Nasze Drogi
    • Archiwum pisma Polacy Donbasu
    • Archiwum pisma Polonia Charkowa
    • Archiwum pisma Wołanie z Wołynia
    • Archiwum Polak na Łotwie
    • Archiwum Polaka Małego
    • Archiwum Polaka w Niemczech
    • Archiwum Słowa Polskiego
    • Archiwum Słowa Życia
    • Archiwum Tęczy Żytomierszczyzny
Kresy24.pl
  • Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Home
Historia i Wspomnienia

Dawne statki parowe na Niemnie

30 mar 2014

Statki “Jadwiga” i “Jagiełło” na Niemnie w Grodnie. Lata 30. XX w.

Starsi mieszkańcy okolic Grodna, z którymi rozmawiałem jeszcze pod koniec lat 90-ch, często wspominali o swoich podróżach po Niemnie statkami parowymi. Opowiadali, jak w łatwy sposób można było trafić prawie do każdej wsi nad tą rzeką: wystarczyło kupić bilet i poczekać trochę na dworcu rzecznym, ślicznym gmachu przy ulicy Karmelickiej w Grodnie.

Rozmawiając z nimi miałem wrażenie, że Niemen w latach 30-ch minionego stulecia był pełen statków, tak jak dzisiaj jakaś magistrala miejska jest pełna aut. Parowców było naprawdę dużo, ale moi rozmówcy najczęściej wspominali o dwóch najpiękniejszych statkach tego okresu – “Jagielle” i “Jadwidze”.

Przypomnijmy, że  pierwszy na świecie statek o napędzie parowym został wybudowany w 1807 roku w Stanach Zjednoczonych. Po trzydziestu latach od tego wydarzenia angielski parowiec “Syriusz” przepłynął Ocean Atlantycki. Jednak w Grodnie w pierwszej połowie XIX stulecia żaden statek parowy tak się i nie pojawił…

Kilka lat temu znany białoruski historyk Andrej Kisztymow odnalazł w Archiwum Historycznym w Grodnie ciekawy dokument: w kwietniu 1852 roku mieszkaniec Białegostoku Noachim Minc zwracał się w nim do gubernatora grodzieńskiego z prośbą o pozwolenie mu na organizowanie rejsów pasażerskich statkiem parowym po Niemnie z Grodna do Druskiennik. Już wtedy Druskienniki były znanym uzdrowiskiem. Minc pisał, że kupił w Anglii statek parowy i mógłby raz czy nawet dwa razy w tygodniu pływać aż do Kowna. Jednak nie wiadomo, czym się wtedy ta sprawa zakończyła.

Parowiec na przystani w Grodnie. Początek XX wieku. Ze zbiorów Jana Lelewicza (zdjęcie za Magazynem Polskim)

Dokładną informację o pojawieniu się pierwszego statku parowego w Grodnie mamy dzięki rosyjskim badaczom historii floty. Fakt ten miał miejsce w roku 1856 i był to parowiec “Wilno”, który zbudowano w roku 1855 na Renie w Niemczech. Dopłynął do Królewca, tu przezimował i 13 maja 1856 roku rzucił kotwicę koło Łukiszek w Wilnie. A już następnego dnia popłynął w swój pierwszy rejs pasażerski do miejscowości Werki pod Wilnem. Okazało się jednak, że Wilia była zbyt płytka dla statków, parowiec popłynął więc w górę po Niemnie i przez całe lato woził pasażerów z Grodna do Druskiennik.

Był to statek żelazny, ale w porównywaniu do słynnych wicin był zupełnym maluchem i to maluchem słabym – jego silnik parowy miał napęd tylko 10 koni mechanicznych. Ale już nawet na początku XX stulecia na Niemnie można było spotkać statki o napędzie ponad 150 koni mechanicznych. Jednak to właśnie malutkie “Wilno” było początkiem historii statków parowych na Niemnie.

Minęło 50 lat i oto po rzece pływa już około piętnastu parowców. Były to w większości statki handlowo – pasażerskie, nie miały ściśle wyznaczonej specjalizacji, w razie potrzeby przewoziły zarówno towary, jak i pasażerów. Po wysokiej wodzie były w stanie kursować od Stołpców aż do Kowna i Królewca, ale najczęstszą marszrutą były rejsy do Druskiennik.

Statki parowe dla Niemna budowano głównie w Rosji i Niemczech. Jednak nie można tu nie wspomnieć o fabryce statków parowych założonej w latach 80. XIX wieku w Pińsku przez przedstawicieli dobrze znanego w Grodnie rodu O’Brien de Lacy. Kilka pierwszych parowców grodzieńskich pochodziło właśnie z Pińska, ale już kolejne wybudowano na Niemnie. Niedaleko od Grodna istniał pod koniec XIX wieku majątek Horny, do dziś na lewym brzegu rzeki jest wieś o tej nazwie. W tym majątku, który również należał do rodu O’Brien de Lacy, budowano i remontowano statki parowe. Bardzo to ciekawa i mało znana strona historii okolic Grodna. A przypomina o niej już tylko długa sztuczna wyspa na Niemnie naprzeciwko wsi Komotowo. A przecież istniała tam prawdziwa stocznia niemeńska!

Sztuczna wyspa na Niemnie w okolicy wsi Horny i Komotowo, na której na początku XX wieku była stocznia należąca do rodu O’Brien de Lacy

Boom statków parowych rozpoczął się na Niemnie na początku XX wieku. W wielu miejscach powstawały stacje “żeglugi parowej”, a w Grodnie mieścił się Urząd Ruchu Wodnego. W roku 1914 wzniesiono w mieście nad Niemnem budynek portu rzecznego. Jak ślicznie brzmią nazwy parowców grodzieńskich tamtego czasu: “Biruta”, “Bojarynia”, “Dewajtis”, “Syrena”, “Kiejstut”, “Przyjaciel”. A statki nazwane na cześć naszego miasta były aż dwa: “Grodno” i “Grodna”.

Po wybuchu pierwszej wojny światowej większość statków parowych na Niemnie trafiła do Niemców, po roku 1919 częściowo przejęli je Polacy, a częściowo – Litwini. W związku z konfliktem polsko – litewskim droga wodna po Niemnie do Kowna i Królewca została zamknięta i statki parowe z Grodna mogły dopływać tylko do Druskiennik. Jednak mianowicie w latach 20-30. XX wieku parowce na Niemnie były najczęściej używanym transportem pasażerskim. Był to bardzo dostępny i tani sposób przemieszczania się po nadniemeńskich okolicach. Parę godzin i już się jest w Druskiennikach czy Mostach, a wysiąść można też na wielu przystaniach rzecznych – w Łosośnie, Hoży, Przełomie…

Nabrzeże Niemna w Grodnie w roku 1909. Fot. CBN Polona

Przy dobrej pogodzie można było podziwiać śliczne krajobrazy nadniemeńskie: “Tu widzisz na stokach doliny ciemny, świerkowy las lub gaje z dębów, brzóz, sosen, tam zarosły gęstą olszyną wąwóz, z którego wiecznie klekoce mały strumyk, ówdzie jaśnieje kwiecista łączka na stromej pochyłości w wianku berberysów i leszczyny, dalej wydrążone wodą parowy i urwiska, ławy piasku, rozsiane dzikie głazy, stary dąb samotny, sierota po swych rówieśnikach, ogródek ze lnem i kapustą lub wioska w rozkosznej dolinie” – pisał niegdyś o widokach na brzegach Niemna pewien wędrownik w czasopiśmie “Wisła”.

Co prawda, zdarzały się czasem przykre niespodzianki i podróż statkiem parowym mogła wtedy okazać się niezbyt przyjemna. Oto fragment z relacji korespondenta czasopisma wileńskiego “Biełaruskaja Krynica”, podróżującego jednym z grodzieńskich parowców w 1936 roku:

“Jagiełło” aż ugina się pod ciężarem pasażerów. Stary był, więc się zasapał, burczy i jest bardzo zły. Ledwo dociągnął do tego miejsca, gdzie Swisłocz otula Niemen. Ku wielkiemu niezadowoleniu wszystkich “Jagiełło” stanął tutaj “na odpoczynek”. Stanął na mieliźnie i nie ma rady. Dobre dwie godziny minęło, póki skierowano go na głębsze wody.

Statek “Dewajtis” na trasie Grodno-Druskieniki. Fot: zbiór Feliksa Woroszylskiego

W 1924 roku w Grodnie zbudowano tymczasową stację rzeczną z drewna, a parę lat później magistrat grodzieński wraz z Dyrekcją Dróg Wodnych rozwinął na szeroką skalę prace nad poprawą warunków hydrologicznych Niemna w granicach miasta. Odbudowano most drogowy, wzmocniono brzeg, wybudowano promenadę nadniemeńską, zmodernizowano port rzeczny.

Pod koniec lat 20-ch ubiegłego stulecia zbudowano w Grodnie dworzec rzeczny. Budynek ten jest obecnie znany grodnianom jako karczma nadniemeńska niedaleko byłego browaru i Starego Mostu. Na dworcu rzecznym można było nie tylko kupić bilet, powiedzmy do Mostów, ale i zamówić wycieczkę statkiem do Gór Kredowych, “unikatowych pokładów wapnia prehistorycznego” jak pisano o nich w przewodnikach turystycznych tamtych lat. Obsługiwały takie wędrówki już nie parowce, ale statki z silnikami Diesla: “Michał Ogiński” i “Śmigły”. Ten ostatni mógł się nawet pochwalić tym, że miał na kadłubie namalowany herb Grodna – jelenia świętego Huberta.

Statek “Michał Ogiński” na Niemnie w Grodnie naprzeciwko Kołoży. Rok 1930.

“Staruszki parowe” z czasów carskich i Polski międzywojennej dożyły końca lat 50-ch XX wieku. Wydaje się, że wraz z nimi na zawsze przeminęła też epoka romantycznych podróży po Niemnie “pod parem i bystrą falą”. Dawne statki parowe na Niemnie odpłynęły do historii. A jednak chciałoby się wierzyć, że w XXI stuleciu Niemen nie będzie zdeformowany na skutek budowy nowej elektrowni wodnej i stanie się ważnym ośrodkiem turystyki ekologicznej w regionie. Wtedy każdy z nas, wypływając z Grodna pod żaglem w daleką i bliższą wędrówkę, przypomni sobie słowa Zygmunta Glogera, napisane prawie 140 lat temu:

“Cóż za wspaniały widok poza nami! W łożysku głębokiej doliny ocknął się już ze snu szmaragdowy Niemen, ale dymi jeszcze opadami mgły porannej. Nad nim zawisł piękny most żelazny Kolei Petersbursko – Warszawskiej, wsparty na kilku szarych, granitowych filarach, tak wyniosłych, że najwyższe maszty wicin, przepływając, nie potrzebują schylać swoich wierzchołków w jego czeluściach. W złotej powodzi rannego słońca kąpały się strome wybrzeża Niemna i urwiska góry zamkowej z granitowemi szczątkami murów Witoldowych. Z dala dolatywały wśród ciszy porannej odbite po wodzie wołania orylów i z niw zamiejskich śpiew skowronków”.

Dawna przystań parowców w Grodnie. Fot. ze zbiorów Feliksa Woroszylskiego

Andrzej Waszkiewicz

< Idź pod prąd Zobacz inny >
Ważne? Ciekawe? Podaj dalej:

Nie przegap w tym temacie:

Default ThumbnailZnany zespół zwrócił nagrodę państwową: “Mieć ją to hańba” K24Podróż do Grodna w stylu retro K24Przewodnik “Wędrówki po Grodzieńszczyźnie” – Szlak1
  • Tagi
  • Druskieniki
  • Grodno
  • historia
  • historia Kresów Wschodnich
  • Kowno
  • Kresy Wschodnie
  • Królewiec
  • Łukiszki
  • Niemen
  • Pińsk
  • Polacy na Białorusi
  • Polacy na Kresach
  • Przełom
  • Stołpce
  • Świsłocz
  • Wilia
  • Wilno
  • Wisła
  • wspomnienia

5 komentarzy

  1. Marek Woźnicki
    23 listopada 2014 o 12:34 Odpowiedz

    W maju 1911 roku w Pińsku wyznaczono licytację warsztatów budowy statków Patrycego O`Brien-de-Lacyego. Wartość oceniono na 12 000 rb. Warsztaty wznoszą się nad rzekami Piną i Styrem na przestrzeni 9 dzies. 350 sąż. kwad. ziemi, należącej do żony byłego pomocnika naczelnika okręgu wileńskiej komunikacji. Warsztaty były wydzierżawione na 8 lat przez de Lacy`ego panu Jóźwińskiemu ( świadkowi w procesie), były również zastawione za 10 000 rubli panu A. Falkowskiemu i za 37 000 rubli pp. B. i M. Skirmunttom.

  2. józef III
    16 czerwca 2014 o 20:27 Odpowiedz

    piękne !

  3. Wladyslaw Sz...cki
    16 września 2013 o 15:47 Odpowiedz

    Witam. Na niektorych pocztuwkach Druskienickich z pszed Pierwszej Wojny Swiatowej widnieje parowiec o nazwie Delfin. Co o nim wiadomo?
    W latach 30h. Statek Smigly w sezonach letnich byl wynajmowany dla uzdrowiska Druskieniki. Oprocz wycieczek i podrozy do Grodna byly organizowane wyprawy do miejscowosci Uciecha ok 20 km nizej Druskiennik. To ostatnia miejscowosc na Niemnie, po ktorej linija demarkacyjna pszechodzila z wody na susze. Byl precedens, gdy zaloga wycieczkowego statka pomylilasie i Smigly wplynol w teritoryalne wody Litwy. Pszez jakis czas w ciagu dnia statek wraz z zalogą i wycieczkowiczami byly pod aresztem litewskim.

  4. Waldemar Danielewicz
    20 lipca 2013 o 19:10 Odpowiedz

    cz 2.
    MICHAŁ OGIŃSKI był statkiem rządowym podobnie jak “DRUKIENNIKI” i nie woził pasażerów [czasami podczas jakiś świąt]. Do 1914 roku w Grodnie były jeszcze NADIEZDA i ZWEZDA. A po roku 1920: EMILIA PLATER, CZAJKA, KUJAWIAK, JADWIGA, JAGIEŁŁO, NADZIEJA, ŚMIGŁY.

  5. Waldemar Danielewicz
    20 lipca 2013 o 19:06 Odpowiedz

    Na pierwszym zdjęciu podpisanym statki- Statki „Jadwiga” i „Jagiełło” na Niemnie w Grodnie. Lata 30. XX w.- widnieje nie “JADWIGA” po lewej stronie lecz jest to statek “DRUSKIENNIKI” należący do administracji wodnej [srebny komin z czarną końcówką]natomiast drugi to może być “JAGIEŁŁO”. Dodam że “WILNO” należało do hr. Tinzengauzena. Rok wcześniej sprowadził on statek “NERIS”. Natomiast pierwszy statek pojawił się w Grodnie w 1850 roku za sprawą pruskiego poddanego Turnaua. Statek nazywał się “DOROGAJA NADIEZDA”. Dodam że “BIRUTA” i “BOJARINA” nie miały nic wspólnego z Grodnem.

Dodaj swój komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Uwaga! Komentarze naruszające prawo będą usuwane, a dane autorów - przekazywane organom ścigania.

Najnowsze wiadomości
Wojna nadchodzi! Moskwa w ogniu a propagandysta Sołowjow szaleje

Wojna nadchodzi! Moskwa w ogniu a propagandysta Sołowjow szaleje

Wakacje dzieci z Grodzieńszczyzny w Polsce? Jeśli pozwoli Łukaszenka

Wakacje dzieci z Grodzieńszczyzny w Polsce? Jeśli pozwoli Łukaszenka

Bitwa Niemeńska. Mieszkańcy zachodniej Białorusi dostali 20 lat spokojnego życia i rozwoju w granicach II RP

Bitwa Niemeńska. Mieszkańcy zachodniej Białorusi dostali 20 lat spokojnego życia i rozwoju w granicach II RP

„Jeśli Ukraina spłonie, Moskwa również”. Spektakularna eksplozja nad stolicą (WIDEO)

„Jeśli Ukraina spłonie, Moskwa również”. Spektakularna eksplozja nad stolicą (WIDEO)

Nie powiem nic więcej, ale na Krymie zaczęło się piekło!

Nie powiem nic więcej, ale na Krymie zaczęło się piekło!

Atak na autobus z białoruskimi dziećmi. Putin „dziękuje” Łukaszence za przeprosiny Zełenskiego

Atak na autobus z białoruskimi dziećmi. Putin „dziękuje” Łukaszence za przeprosiny Zełenskiego

Kresy24. Reaktywacja

Kresy24. Reaktywacja

Jak rusyfikowano nazwy ulic w Grodnie po Powstaniu Styczniowym

Jak rusyfikowano nazwy ulic w Grodnie po Powstaniu Styczniowym

Gdzie polski król polował i sowiecki kołchoźnik balował. Komu pałac, komu?

Gdzie polski król polował i sowiecki kołchoźnik balował. Komu pałac, komu?

Lobotomia kresowego mózgu. Bez niego Polska byłaby cywilizacyjnym pustkowiem

Lobotomia kresowego mózgu. Bez niego Polska byłaby cywilizacyjnym pustkowiem

Projekt finansowany ze środków MSZ
Zmień ustawienia cookies
© Kresy24.pl 2018. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.  Kontakt | Polityka prywatności
Produkcja: Fundacja Wolność i Demokracja