Mieszkańcy uralskiej wsi skarżą się rosyjskiej TV na gastarbeiterów z Chin: “Od kiedy się pojawili, w uralskich rzekach zdychają ryby i pada bydło na pastwiskach”.
Miejscowi chłopi obawiają się, że zamiast rosyjskiego świata, staną się częścią świata chińskiego? No cóż: coś za coś. Syberia po Ural – chińska, za to Aleppo i Krymnasz…
https://www.youtube.com/watch?v=iolJWzI_uDc
Kresy24.pl
