„Po agresji Rosji na Ukrainę, Polska jest mniej bezpieczna. Dlatego musimy poważnie zastanowić się nad dostępem do broni jądrowej”– pisał… pół roku temu Krzysztof Rak z Ośrodka Analiz Strategicznych (OAS), jednak nagle właśnie teraz ten artykuł wzburzył do żywego prorosyjskie media donbaskich rebeliantów. Dlaczego?
Publikacja z kwietnia skojarzyła się mediom promującym rosyjską rewoltę na wschodzie Ukrainy z – jak piszą – „próbami ze zmodernizowanymi bombami atomowymi B61-12, prowadzonymi przez amerykańskie siły zbrojne”.
„Bo czyż przypadkowe jest ukazanie się w kwietniu tego roku artykułu uzasadniający potrzebę rozmieszczenia broni jądrowej w Polsce, a kilka miesięcy później amerykańska armia przeprowadza próby ze swoimi zmodernizowanymi bombami atomowymi?” – pyta czujnie podejrzliwy autor na portalu novorossia.today. I dorzuca kolejną wątpliwość: “Czy to też jest przypadkowe, że artykuł ukazał się w jednym z największych polskojęzycznych mediów internetowych, których większościowym właścicielem jest niemiecko-szwajcarski koncern medialny”?
Oto pierwotna przyczyna „intelektualnych dywagacji Noworosji”: artykuł Krzysztofa Raka Polska bomba atomowa. Mit czy rzeczywistość? zamieszczony na portalu Onet.pl w kwietniu tego roku – zapoznasz się z nim tu.
Kresy24.pl

