„Jeżeli chcecie wylecieć wraz z obywatelami Unii Europejskiej z obszaru katastrofy, wstąpcie do UE, żeby w przyszłości nie było takich sytuacji” – usłyszeli Białorusini, którzy zwrócili się z prośbą o ewakuację, do pracownicy kompanii, która organizuje ewakuację z Nepalu.
Relację Białorusinów przebywających w Katmandu opisuje dziennik „Nowy Czas”.
Przypomnijmy, w wyniku potężnego trzęsienia ziemi w Nepalu zginęło 4 310 osób, rannych zostało 7 853, tysiące budynków legło w gruzach. Ponad dobę od głównego wstrząsu na terenach dotkniętych przez kataklizm wciąż występują silne wstrząsy wtórne, brakuje wody i żywności, ludzie koczują na ulicach. Pomimo wszechobecnego chaosu, turyści – w tym Białorusi próbują opuścić kraj. Nepalskie władze szacowały, że w chwili tragedii w tym kraju mogło przebywać nawet 300 tys. obcokrajowców.
– Dzisiaj niektóre ambasady ewakuowały obywateli Unii Europejskiej,- powiedziała „Nowemu czasowi” Białorusinka Lubow Praniewicz, która przebywa w Katmandu.
– Wysyłaliśmy chłopca z Niemiec do Tajlandii na leczenie, byliśmy na lotnisku. Belgowie odmówili nam przyjęcia na pokład samolotu, którym ewakuowano ludzi. Pracownica, która zajmowała się organizacją ewakuacji, a bilety przy tym były bezpłatne, powiedziała, że Białorusini to nie Europejczycy. Powiedziałam jej: „My jesteśmy z Europy”, na co odpowiedziała mi „Wy nie Unia Europejska”. Razem ze znajomą z Rosji zapytałyśmy co mamy tej sytuacji robić? Odpowiedziała: „Wstąpcie do Unii europejskiej”.
Kresy24.pl
