Szef nacjonalistycznego “Prawego Sektora” Dmitrij Jarosz został oficjalnie deputowanym Rady Najwyższej – potwierdza Centralna Komisja Wyborcza Ukrainy. Według danych Komisji, Jarosz zwyciężył w jednomandatowym okręgu nr 39 w Obwodzie Dniepropietrowskim, zdobywając ponad 30% głosów.
Jarosz jest na wniosek Rosji ścigany przez Interpol międzynarodowym listem gończym za “nawoływanie za pośrednictwem mediów do terroryzmu i ekstremizmu”.
Przypomnijmy, że z ust polityków “Prawego Sektora” padały w przeszłości także antypolskie wypowiedzi, zaprzeczające banderowskiemu ludobójstwu na Wołyniu i żądające odebrania Polsce przez Ukrainę Przemyśla i kilkunastu powiatów. W ten sposób wypowiadał się m.in. w wywiadzie dla “Rzeczpospolitej” rzecznik “Prawego Sektora” Andrij Tarasenko, który sam siebie nazywa “banderowcem”.
O Zbrodni Wołyńskiej polityk “Prawego Sektora mówił: “To brednia. Dokładnie śledziłem historię OUN i wiem, że to po prostu nieprawda. Owszem, Bandera zalecał stosowanie radykalnych metod, ale przecież z okupantem należy walczyć wszystkimi metodami. Tym bardziej kiedy ten okupant nie chce opuścić twojej ziemi”. Zdaniem Tarasenki, “sprawiedliwość nakazywałaby też, aby do Ukrainy wrócił Przemyśl i kilkanaście innych powiatów”.
Kresy24.pl
