
Fot: Mathias Reding/pexels.com
Pomysł Prawa i Sprawiedliwości, by wydalać z Polski ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie mają legalnego zatrudnienia, zyskał zdecydowane poparcie społeczne. Najnowszy sondaż pokazuje, że zwolenników takiego rozwiązania jest niemal trzy razy więcej niż przeciwników.
Jak wynika z badania IBRiS dla „Rzeczpospolitej”, aż 67,2 proc. ankietowanych popiera deportację Ukraińców, którzy nie pracują legalnie w Polsce. Przeciwnego zdania jest tylko 23,4 proc. respondentów. Pozostali nie zajęli jednoznacznego stanowiska.
Sondaż przeprowadzono 7–8 sierpnia, krótko po ogłoszeniu propozycji PiS. W badaniu wzięło udział ponad tysiąc osób.
Co ciekawe, poparcie dla deportacji wyraźnie rośnie wraz z wiekiem. W grupie 18–29 lat pomysł popiera 43 proc. badanych. Wśród osób po pięćdziesiątce odsetek zwolenników sięga już 80 proc.
Propozycja PiS zakłada deportację ukraińskich mężczyzn w wieku 25–60 lat, którzy nie mają legalnej pracy w Polsce. Partia przedstawiła ją jako jeden z elementów nowej koncepcji polityki migracyjnej.
Pomysł spotkał się jednak z ostrą krytyką rządu. Rzeczniczka MSWiA Karolina Halecka określiła go mianem populizmu. Resort podkreśla jednocześnie, że – według przedstawionych danych – 95 proc. ukraińskich mężczyzn w Polsce pracuje legalnie.
Sprawa nabiera znaczenia także w kontekście decyzji Unii Europejskiej. 30 lipca Rada UE zatwierdziła przedłużenie tymczasowej ochrony dla obywateli Ukrainy. Jednocześnie wprowadzono zasadę, zgodnie z którą nowo przybyli mężczyźni podlegający służbie wojskowej będą mogli korzystać z ochrony pod warunkiem uporządkowanego statusu w wojskowych rejestrach.
Wyniki sondażu pokazują jednoznacznie, że kwestia obecności ukraińskich mężczyzn w Polsce staje się jednym z najbardziej zapalnych tematów debaty migracyjnej, a przed wyborami parlamentarnymi w Polsce w przyszłym roku, może stać się również jednym z istotnych tematów kampanii wyborczej.



