
Aleksander Łukaszenka/Zdjęcie: Biuro Prasowe Prezydenta Federacji Rosyjskiej
Biuro prasowe Aleksandra Łukaszenki informuje, że udał się on w „dużą, kompleksową wizytę oficjalną” do Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej, gdzie odwiedzi kilka krajów i przeprowadzi rozmowy na wysokim szczeblu.
Dokładne cele podróży nie zostały jednak określone. Ostatnie dwa dni satrapa spędził w rezydencji Putina Wałdaj na rozmowach.
O czym rozmawiali dyktatorzy – nie wiadomo. Żaden z polityków nie wydał żadnego oświadczenia, nie opublikowano też oficjalnych zdjęć.
23 czerwca Łukaszenka ogłosił „długoterminową podróż służbową”, nie podając jednak dokładnego miejsca.
Oświadczenie to padło tuż przed upływem terminu spełnienia żądań prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego wobec reżimu w Mińsku. 19 czerwca dał Łukaszence tydzień na usunięcie przekaźników naprowadzających rosyjskie drony na Ukrainę: „Jeśli on tego nie zrobi, my to zrobimy”. Polityk wezwał również do zaprzestania dostaw produktów naftowych dla armii rosyjskiej.
24 czerwca Zełenski potwierdził, że jego ultimatum zostało spełnione a sprzęt przestał działać.
28 czerwca biuro prasowe Łukaszenki ogłosiło, że wyrusza on w „dużą, kompleksową wizytę w regiony Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej”.
Jak stwierdzono, gość „odwiedzi szereg krajów, aby wziąć udział w negocjacjach na wysokim szczeblu” – i znów bez konkretów.
Wizyty Aleksandra Łukaszenki w krajach azjatyckich „były przygotowywane od wielu miesięcy, niektóre nawet od końca ubiegłego roku” – oświadczył szef administracji Łukaszenki, Dmitrij Krutoj, na portalu news.by.
„Nasz przywódca dawno temu podjął decyzję o odwiedzeniu kilku krajów Azji Południowo-Wschodniej, z którymi realizujemy kilka bardzo dobrych projektów. Są one warte dziesiątki milionów dolarów. To projekty i tematy na szczeblu prezydenckim” – powiedział.
Według niego „nie ma potrzeby tworzenia sensacji tam, gdzie jej nie ma”.
„To absolutnie rutynowa, systematyczna i skrupulatna praca. Nasz prezydent od kilku dni analizuje odpowiednie materiały, wprowadza poprawki i intensywnie oraz skrupulatnie pracuje nad jak najlepszym przygotowaniem tych wizyt” – oświadczył urzędnik, nie precyzując, kto ani dlaczego rozdmuchuje wspomnianą sensację.




Dodaj swój komentarz