Sekretarz prasowy resortu obrony Republiki Białoruś Władimir Makarow zabrał głos w kwestii roszczeń terytorialnych swojego kraju względem sąsiadów. Temat pojawił się akurat w czasie rosyjsko – białoruskich manewrów “Zapad – 2017”. Ale spokojnie. Otrzymaliśmy zapewnienie, że Białoruś nie czyha na Białostocczyznę.
– Gwarantujemy, że nie napadniemy na Polskę, żeby odebrać województwo podlaskie, nie zamierzamy też napadać na Litwę, żeby odebrać Wilno, nie zamierzamy nikogo atakować, – powiedział 19 września podczas briefingu Makarow.
-Nikt nie powinien czuć się zagrożony, nie ma podstaw do obaw, że Republika Białoruś zechce odebrać stolicę (Wielkiego Księstwa Litewskiego – red.). Nie rościmy sobie żadnych pretensji.
Białoruski oficer przekonywał też, że ścisła współpraca wojskowa z Rosją, to jeszcze nie powód, by sąsiedzi Białorusi mogli się czuć zagrożeni.
Kresy24.pl/AB

