Na 92 i 93 stronie raportu kończącego roczne brytyjskie śledztwo w sprawie zabójstwa Aleksandra Litwinienki znalazły się informacje dotyczące pedofilskich skłonności Putina.
Na pedofilii miano go przyłapać, kiedy był w szkole KGB, a na taśmach wideo – zarejestrować, jak uprawiał seks z dwoma chłopcami w konspiracyjnym mieszkaniu KGB. To właśnie pedofilia miała być powodem, dla którego Putin nie trafił wówczas do wywiadu zagranicznego. Wiele lat później, kiedy został szefem FSB i przygotowywał się do objęcia prezydentury, rozpoczął czyszczenie wszystkich zebranych przez służby we wcześniejszych latach materiałów na jego temat.
Po raz pierwszy o „problemie” Putina zamordowany w Londynie Litwinienko napisał w 2006 roku na jednym z czeczeńskich portali internetowych, później powtórzył to na krótko przed śmiercią. To m.in. to oskarżenie, miało się stać powodem, dla którego Putin wydał na Litwinienkę wyrok śmierci.
Czwartkowy raport (TU ZAPOZNASZ SIĘ Z CAŁYM TEKSTEM) kończy roczne brytyjskie śledztwo konkluzją, że za morderstwem w 2006 roku stało dwóch Rosjan: Andriej Ługowoj i Dmitrij Kowtun, którzy z dużym prawdopodobieństwem działali na zlecenie FSB w ramach operacji, na którą zgodę prawdopodobnie wydał Nikołaj Patruszew (ówczesny szef FSB) i prezydent Władimir Putin.
Ługowoj jest obecnie deputowanym do Dumy Państwowej z ramienia partii Władimira Żyrinowskiego. Patruszew to jeden z najbardziej zaufanych współpracowników Putina, pełni funkcję sekretarza Rady Bezpieczeństwa FR.
Jak oświadczyła rzecznik rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa, celem brytyjskiego śledztwa w sprawie byłego oficera FSB Aleksandra Litwinienki „jest oczernienie Rosji i jej kierownictwa”, a „wynik tych zakulisowych gier” można było przewidzieć.
Kresy24.pl

