Ukrywający się w Wielkiej Brytanii były oficer FSB oskarża Moskwę o atak na rosyjskiego Airbusa A321, który rozbił się na Synaju. Twierdzi, że posiada dokumenty w sprawie zamachu – podaje za dailymail.co.uk portal niezależna.pl.
Wysadzając rosyjski samolot, Moskwa zrzuciła winę na islamskich ekstremistów. W ten sposób zainicjowała międzynarodową akcję przeciwko ISIS i zyskała międzynarodowe przyzwolenie na działania na własną rękę, bez żadnych ograniczeń i zastrzeżeń dla działań wojskowych. Specjalista od brudnej roboty został wysłany do Szarm el-Szejk, gdzie każdego roku setki tysięcy Rosjan wyjeżdżają na wakacje. Udając wojownika, który regenerował siły po służbie na Ukrainie, zaprzyjaźnił się z młodą Rosjanką, która przebywała w kurorcie i zaczął wakacyjny romans — opisuje dailymail.co.uk scenariusz ataku. Kiedy kobieta miała wyjeżdżać do Sankt Petersburga, dał jej „prezent” i przeprowadził przez służbę bezpieczeństwa na lotnisku w Szarm el-Szejk. Tym prezentem miała być bomba wraz z detonatorem używanym do zapalania materiałów wybuchowych – znane jako EHV-7, który jest produkowany wyłącznie dla żołnierzy sił specjalnych. (WIĘCEJ)
Kresy24.pl/niezależna.pl/dailymail.co.uk


