W środę ruszył most energetyczny między Polską i Litwą. Drugie połączenie zostanie uruchomione między Litwą i Szwecją. Pozwolą one państwom bałtyckim wyeliminować import rosyjskiego prądu.
Jak wynika z danych operatora sieci przesyłowej z Moskwy Inter Rao PJSC, Litwa, która po zamknięciu elektrowni atomowej Ignalina w 2009 roku importowała niemal 75 proc. energii elektrycznej, była w zeszłym roku dla Rosji największym po Chinach energetycznym rynkiem eksportowym na świecie.
Rosyjskie okręty wojenne wielokrotnie próbowały utrudnić prace przy instalacji podwodnego kabla energetycznego na Morzu Bałtyckim. Całkowite połączenie sieci energetycznych UE i krajów bałtyckich oznacza, że Rosja będzie musiała zainwestować miliardy dolarów w modernizację sieci energetycznej w Kaliningradzie. Tymczasem Litwa, Łotwa i Estonia planują budowę jeszcze co najmniej jednego kabla łączącego region z resztą Unii Europejskiej. Dzięki temu staną się częścią europejskiej sieci, a nie tylko jej podłączonym zewnętrznym elementem.
Kresy24.pl/Bloomberg, forsal.pl

