Na wojskowym lotnisku w Królewie Malborskim wylądowały samoloty z osobami polskiego pochodzenia, ewakuowanymi ze wschodniej Ukrainy, m.in. z Mariupola.
Kilka minut po godz. 18 na wojskowym lotnisku w Królewie Malborskim wylądował pierwszy z czterech samolotów wojskowych CASA, kolejne lądowały co 15 minut. Do kraju, po wielu miesiącach oczekiwania, przelecieli ewakuowani ze wschodniej Ukrainy Polacy.
Specjalnie na ten przyjazd polskie władze uruchomiły dodatkowe, lotnicze przejście graniczne pod Malborkiem. To takie samo rozwiązanie, jakie zastosowano w przypadku Polaków i osób polskiego pochodzenia ewakuowanych w styczniu tego roku z Donbasu. Oni również przylecieli na podmalborskie lotnisko wojskowe.
Po przylocie rozpocznie się program adaptacyjny, który potrwa sześć miesięcy. To czas na wszystkie sprawy formalno-prawne i naukę języka polskiego. Większa część z tych, którzy przylecieli, deklaruje chęć pozostania w Polsce na stałe — powiedział poseł PiS Michał Dworczyk, który od lat zajmuje się organizowaniem powrotów Polaków do kraju.
W sumie do Polski przybędzie 188 osób, 149 samolotami, 39 osób – samochodami i pociągiem. Z Polakami w poniedziałek wieczorem spotka się premier Beata Szydło.
– Bardzo się cieszę, że możemy dzisiaj powitać naszych rodaków – mówiła wcześniej szefowa rządu na konferencji prasowej w Warszawie po spotkaniu z szefami służb mundurowych. – Witamy w Ojczyźnie, cieszymy się, że jesteście z nami, że będziecie z nami – dodała. Pytana, kiedy w Sejmie zostanie złożony projekt ustawy repatriacyjnej, premier powiedziała, że chce, by to przedłożenie znalazło się w pakiecie przygotowanym w ciągu 100 dni urzędowania rządu. CZYTAJ RÓWNIEŻ: WRESZCIE! POLACY Z MARIUPOLA LECĄ DO POLSKI
Kresy24.pl/niezależna.pl, wPolityce.pl, PAP

