To już 5-ty w ciągu miesiąca roztrzaskany rosyjski samolot! Tym razem bombowiec Su-24M spadł w Kraju Chabarowskim na Dalekim Wschodzie Rosji. Obaj piloci zginęli na miejscu.
Do czasu wyjaśnienia przyczyn katastrofy rosyjska armia wstrzymała loty maszyn tego typu. Samoloty Su-24 mogą m.in. przenosić taktyczną broń jądrową.
Przypomnijmy, że na początku czerwca na poligonie “Aszułuk” pod Astrachaniem rozbił się rosyjski myśliwiec Mig-29. Potem zaczęły spadać kolejne samoloty – w Obwodzie Woroneskim przy lądowaniu rozbił się bombowiec Su-34, dla odmiany w Obwodzie Amurskim ciężki bombowiec strategiczny Tu-95 rozbił się przy starcie i spłonął, a trzy dni temu w Kraju Krasnodarskim rozbił się kolejny Mig-29.
Co ciekawe, ten ostatni był pilotowany przez szefa Służby Bezpieczeństwa Lotów Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej generała Aleksandra Berzana.
Jak widać, rozbijają się rosyjskie samoloty różnych typów. Świadczy to, że przyczyną tych katastrof nie jest jakaś powtarzająca się usterka jednego rodzaju, ale czasami także błędy pilotów. Wskazuje to na poważne problemy techniczne i szkoleniowe w rosyjskich siłach powietrznych. Wygląda wręcz jakby rosyjskie lotnictwo postanowiło z jakichś powodów walczyć samo ze sobą.
Przypomnijmy, że w poniedziałek myśliwiec Su-25 produkcji rosyjskiej należący do armii Iraku z powodu usterki zrzucił bombę na dzielnicę mieszkaniową Bagdadu, zabijając kilkanaście osób i raniąc 25.
Kresy24.pl



