Rosyjski myśliwiec Mig-29 rozbił się w rejonie lotniska Kuszczewskaja w Kraju Krasnodarskim – podaje Interfax, powołując się na rosyjskie Ministerstwo Obrony. To już druga katastrofa rosyjskiego Mig-a w ciągu miesiąca.
Pilot zdążył się katapultować i przeżył – poinformowało rosyjskie Ministerstwo Obrony. Co ciekawe, za sterami siedział szef Służby Bezpieczeństwa Lotów Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej generał-major Aleksandr Berzan. Na razie wszystko wskazuje jednak, że to nie jego błąd, ale awaria maszyny była przyczyną katastrofy. Samolot spadł na teren niezamieszkały.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony wstrzymało wszystkie loty maszyn Mig-29 do czasu wyjaśnienia przyczyn awarii. Warto jednak odnotować, że samolot rozbił się w czasie kiedy – oficjalnie – loty były już wstrzymane z powodu poprzedniej katastrofy Mig-a, która miała miejsce 4 czerwca br. na poligonie Aszułuk pod Astrachaniem. W tamtym wypadku dwóch pilotów zostało ciężko rannych.
Kresy24.pl

