Angela Merkel wymieniła zajęcie przez Rosję Krymu jako główne zagrożenie dla świata, obok działań Państwa Islamskiego i epidemii Ebola. Kanclerz Niemiec udzieliła wywiadu przed szczytem Grupy G-7, który odbędzie się w dniach 7-8 czerwca br. w Bawarii.
“Kto by mógł przypuszczać, że 25 lat po zakończeniu zimnej wojny światowy porządek zostanie w Europie naruszony poprzez aneksję Krymu przez Rosję?” – oświadczyła kanclerz Niemiec, wymieniając tę aneksję na równi z takimi zagrożeniami jak zbrodnie Państwa Islamskiego na Bliskim Wschodzie i epidemia wirusa Ebola w Afryce.
Zdaniem Merkel, to właśnie te trzy największe zagrożenia będą dyskutowane w czasie spotkania 7-miu najbardziej uprzemysłowionych krajów świata. Przypomnijmy, że wcześniej była to Grupa G-8, jednak w 2014 roku Rosja została z niej wykluczona właśnie za aneksję Krymu.
Kreml zareagował na oświadczenie Merkel oburzeniem, zarzucając jej, że użyła sformułowania “aneksja Krymu” zamiast “ponowne zjednoczenie Krymu z Rosją”. Rzecznik Putina Dmitrij Pieskow zapewnił, że “przyłączenie” Krymu odbyło się zgodnie z wolą jego mieszkańców i zgodnie z ówcześnie obowiązującym tam ukraińskim prawem.
“Zagrożeniem dla światowego porządku nie był Krym, tylko moment, kiedy demokratyczna i oświecona Europa pobłogosławiła obalenie siłą władzy na Ukrainie” – oświadczył Pieskow przypominając Majdan i obalenie prorosyjskiego prezydenta Wiktora Janukowycza.
Kresy24.pl

