Były dowódca wojsk Sojuszu w Europie Wesley Clark nie ma żadnych wątpliwości co do terminu, który Władimir Putin wybrał do ostatecznej rozprawy z Ukrainą – nastąpi to w połowie kwietnia, czyli po prawosławnej Wielkanocy, na pewno przed 9 maja.
“Wygląda na to, że wybuch bardziej szerokiego konfliktu jest nieuchronny. Mam nadzieję, że Stany Zjednoczone podejmą wszystkie niezbędne środki aby temu zapobiec – oświadczył generał Clark na forum Atlantic Council – podaje “Europejska Prawda”.
Amerykański wojskowy przypomniał, że na mocy rozejmu z Mińska ciężkie uzbrojenie zostało przez Rosję wycofane i ukryte niedaleko od linii frontu.
Jego zdaniem, konieczne jest natychmiastowe dostarczenie Ukrainie zachodniej broni, aby była ona gotowa do obrony przed rozpoczęciem rosyjskiego szturmu. “To jedyny sposób na ustabilizowanie sytuacji. Powinniśmy zrobić to dosłownie teraz” – podkreślił generał.
Wesley Clark uprzedza, że apetyt Putina nie ograniczy się do Ukrainy. Następne w kolejności będą kraje bałtyckie i Polska. Amerykański strateg porównał schemat działań Rosji w przypadku Krymu i Donbasu do sowieckiej aneksji polskich Kresów Wschodnich 17 września 1939 r.
“To wielki błąd, jeśli sądzimy, że cele Putina są ograniczone do Ukrainy. Kraje Europy Środkowo-Wschodniej już odczuwają rosyjską presję i zmieniają ze strachu stanowisko. Na przykład Polska chciała sprzedawać Ukrainie uzbrojenie, ale potem usłyszeliśmy, że już nie chce” – zauważył Clark.
Przypomnijmy, że również zdaniem ukraińskich polityków i wojskowych Putin zamierza zmiażdżyć Ukrainę przed 9 maja, aby w Dniu Zwycięstwa wystąpić przed własnym narodem i całym światem w roli wielkiego wodza.
Przypomnijmy, że rosyjskie władze ogłaszają właśnie pobór do wojska na Krymie, a separatyści zapowiedzieli wczoraj zajęcie całej Ukrainy.
Kresy24.pl


