Trudno powiedzieć czy był to jakiś protest, czy obywatel zbyt dosłownie potraktował “prześwietlenie” na bramce lotniska Pułkowo w Sankt-Petersburgu. Funkcjonariusze byli tak zaskoczeni, że nawet nie próbowali mu przeszkodzić – gapili się tylko bezradnie.
Jak podaje NTW, mężczyzna ze stoickim spokojem rozebrał się do naga i na oczach zdumionych policjantów (i policjantek), przeszedł przez bramkę, a następnie zabrał swoje rzeczy i oddalił się. Okazało się, że lotniskowy golas to pracownik tegoż lotniska – informatyk. Nadal nie wiadomo o co mu chodziło i czy w ogóle został zatrzymany. Na razie stróże prawa tylko “wnikliwie analizują zapis z kamery”.
https://www.youtube.com/watch?v=OifEHvSdXjs
Kresy24.pl / NTW
