Z humanitarną pomocą putinowskie konwoje nie mają nic wspólnego i jest to dla wszystkich oczywiste już od dawna. Jednak wciąż jadą!
Dzisiaj rano granicę Ukrainy przekroczyły 173 ciężarówki.
Jak stwierdziły ukraińskie służby graniczne, którym pozwolono metodą „wzrokową” rzucić z daleka okiem na ich zawartość, w 40 było paliwo i smary, a w 3 kolejnych – bliżej niezidentyfikowane materiały drukowane o nieznanej zawartości.
Podobnie, jak w przypadku poprzednich konwojów, Rosjanie nie pozwolili celnikom zapoznać się z tym, co naprawdę jest w transporcie dla separatystów.
„Pewnie trochę jedzenia też im przywieźli, żeby mieli siłę strzelać. Paliwem do czołgów i prpagandą się nie wyżywią” – kpią dziennikarze.
Po przekroczeniu granicy, kolumna z „pomocą” podzieliła się na dwie części. Za kilka godzin obie dotrą do punktów rozładunkowych w Doniecku i Ługańsku.
Kresy24.pl

