Ukraiński koncern energetyczny DTEK rozpoczął rozładunek pierwszych dostaw surowca z Polski. Do końca października firma chce zakupić u zagranicznych dostawców 100 tys. ton węgla.
Spodziewając się komentarzy w tej sprawie, koncern DTEK należący do najbogatszego Ukraińca Rinata Achmetowa poinformował, że kupuje również całą ilość węgla, jaką mogą dostarczyć państwowe kopalnie ukraińskie, jednak to stanowczo za mało. Import ma służyć stworzeniu bezpiecznej rezerwy w nadchodzącym sezonie jesienno-zimowym.
Zapasy węgla zgromadzone w składach ukraińskich elektrociepłowni wyniosły 26 września 1,221 mln ton (33,7 proc. zapotrzebowania) – piszą ukraińskie media. Większość państwowych kopalń na Ukrainie przynosi straty. Za styczeń i luty 2016 państwowe kopalnie wydobyły 1,05 mln ton węgla (15,9 proc. całkowitego wydobycia).
W związku z rebelią separatystów w Donbasie Ukraina cierpi na deficyt własnego węgla. W 2015 r importowała węgiel kamienny i antracyt na kwotę 1,632 mld dol. Najwięcej – z Rosji (47,2 proc. całego importu – za 771,3 mln dol.); z USA za 400 mln dol. i z Kazchstanu za 123,7 mln dol. W tym roku władze zapowiedziały, że nie będą kupować węgla w Rosji.
Pod koniec 2014 roku ukraiński rząd zdecydował, że w latach 2015-2019 zamknie 32 deficytowe kopalnie. Reszta miała zostać sprywatyzowana. W ub. roku na sprzedaż miało być wystawionych 5 kopalń. Te plany nie zostały zrealizowane. Obecnie 72 proc. rynku węgla na Ukrainie jest w rękach Rinata Achmetowa i jego grupy DTEK.
Zachęcamy do komentowania materiału na naszym oficjalnym fanpage’u: https://www.facebook.com/semperkresy/
Kresy24.pl
