Już blisko 15 tys. osób bierze udział w “Marszu Bohaterów” zorganizowanym w centrum Kijowa przez ukraińskich nacjonalistów na cześć utworzonej 73 lata temu ludobójczej Ukraińskiej Powstańczej Armii.
Uczestnicy marszu niosą m.in. duży transparent: “Bandera przyjdzie i wprowadzi porządek!”, są także portrety Romana Szuchewycza, dowódcy UPA bezpośrednio odpowiedzialnego za Rzeź Wołyńską na ludności polskiej. Powiewają banderowskie czerwono-czarne flagi.
Marsz, który wyruszył z Placu Michajłowskiego w Kijowie, zorganizowały organizacje nacjonalistyczne “Prawy Sektor”, Partia “Swoboda” i Kongres Ukraińskich Nacjonalistów. Uczestniczy przejdą też m.in. przed budynek aresztu, w którym czekają na rozprawę sądową mordercy dziennikarza Olesia Buziny, których ukraińscy nacjonaliści również uznają za bohaterów.
Osoby przybywające na Plac Michajłowski są szczegółowo rewidowane przez ukraińską milicję. U niektórych skonfiskowano m.in. materiały pirotechniczne, noże i kastety.
“Mam nadzieje, że nie dojdzie do żadnych prowokacji” – oświadczył szef Partii “Swoboda” Oleh Tiahnybok, który sam wcześniej aktywnie uczestniczył przecież w akcjach przemocy zorganizowanych przez nacjonalistów przed ukraińskim parlamentem, w których były ofiary śmiertelne.
W środę na Ukrainie po raz pierwszy obchodzone jest ustanowione przez prezydenta Petro Poroszenkę nowe święto – Dzień Obrońcy Ukrainy, przypadający właśnie w dniu utworzenia UPA. Z tej okazji w centrum Kijowa zorganizowano m.in. wystawę czołgów i uzbrojenia, a nawet… służbowych psów straży granicznej.
Relacja na żywo z wiecu i marszu na cześć UPA w Kijowie:
Kresy24.pl
