Zdjęcia wykonane w momencie zestrzelenia malezyjskiego samolotu pasażerskiego nad wschodnią Ukrainą mogą świadczyć, że pocisk został wystrzelony z terytorium kontrolowanego przez rosyjskich dywersantów.
Mieszkaniec miejscowości znajdującej się w pobliżu miejsca katastrofy Boeinga 777 twierdzi, że odgłos towarzyszący eksplozji był bardzo specyficzny, a chwilę po tym zobaczył przez okno dziwną smugę na niebie, którą sfotografował.
Aparat przekazał wraz ze zdjęciami Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy na początku sierpnia. Fotoggrafie otrzymali również zachodni naukowcy badający katastrofę.
„Rozmawiałem z badaczami z Holandii i Australii. Myślę, że moje zdjęcia mogą być istotną poszlaką i naukowcy je wykorzystają” — powiedział Ukrainiec w wywiadzie dla telewizji RTL.
„Chcę sprawiedliwości. Chcę, żeby ludzie, którzy to zrobili, zostali ukarani” — dodał świadek zestrzelenia samolotu.
Kresy24.pl/tvp.info

