“Bez wątpienia tego rodzaju wydarzenia, tego rodzaju barbarzyństwo, bardzo negatywnie wpływa na relacje polsko-ukraińskie” — mówił na antenie radiowej Jedynki Michał Dworczyk, poseł PiS, przewodniczący Komisji Łączności z Polakami za granicą, komentując zniszczenie w Hucie Pieniackiej na Ukrainie pomnika pamięci ofiar mordu dokonanego przez Ukraińców na Polakach w 1944 roku.
– Natomiast to, co jest pozytywne w tej fatalnej sytuacji, to jednoznaczne potępienie tego wydarzenia przez praktycznie wszystkie siły polityczne na Ukrainie, i zdecydowana deklaracja, że organy ścigania podjęły już czynności, by jak najszybciej wyjaśnić tę sprawę i jak najszybciej ująć sprawców — dodał poseł PiS.
– Dużo spekulacji pojawiło się w ostatnich dniach, że stoją za tym Rosjanie, że jest to rodzaj prowokacji. Rzeczywiście jest wiele przesłanek, które wskazują na to, że mogła to być typowa prowokacja — odpowiedział pytany o możliwych sprawców, podkreślając że pierwsze zdjęcia i filmy przedstawiające zniszczenia pomnika pojawiły się właśnie w rosyjskich mediach społecznościowych. Ale, jak podkreślił Dworczyk, wskazanie sprawców nie jest w rzeczywistości istotne.
– W moim przekonaniu nie jest istotne, kto to zrobił, czy byli to prowokatorzy, Rosjanie, Ukraińcy, czy jacyś nacjonaliści. Ważne jest jedno, należy jak najszybciej te osoby znaleźć i ukarać. Nie może być zgody na tolerowanie przemocy w przestrzeni publicznej. Tym bardziej, że kładzie się to cieniem na nasze relacje — zaznaczył.
Szef komisji Komisji Łączności z Polakami za granicą uznał, że deklaracje Ukraińców potępiające te wydarzenia są szczerze. Jego zdaniem to wyraz sympatii wobec Polski i pragmatyzmu Ukrainy.
– Polska jest krajem, który w sposób najbardziej jednoznaczny wspiera Ukraińców w ich dążeniach do Europy, ich dążeniach do zachowania suwerenności i integralności państwa. Z tego pragmatycznego powodu Ukraina z Polską musi zabiegać o to, by mieć jak najlepsze relacje — zwrócił uwagę Dworczyk.
Ktesy24.pl/Polskie Radio
