Co wspólnego ma jeden pusty przelot samolotu rządowego z cateringiem na pokładzie, i dwumiesięczne całodobowe wyżywienie ponad stu młodych Polaków z Kresów? Oba działania to koszt około stu tysięcy złotych. Tyle lub aż tyle – oceńcie Państwo sami.
Właśnie wystartowała akcja #TakaSytuacja mająca na celu wsparcie Liceum Polonijnego w Warszawie, w którym uczy się 107 młodych Polaków pochodzących z Kresów.
Zebranie potrzebnych środków ułatwić ma strona www.takasytuacja.info. By od września uczniowie w dalszym ciągu mogli uczyć się w Warszawie, szkoła potrzebuje 91 548 złotych na pokrycie zaległych faktur za wyżywienie. Ostateczny termin mija na początku sierpnia. Wsparcie uzyskiwane przez rząd jest niewystarczające.
– Zapewniamy nazym uczniom całodobową opiekę, wyżywienie i program wychowawczy. Po wybuchu kryzysu na Ukrainie przygarnęliśmy kilkudziesięciu Polaków mieszkających na terenach objętych wojną. Uważam, że to naszym rodakom po prostu się należy. Jesteśmy to także winni ich przodkom, którzy walczyli o niepodległość Polski – tłumaczy dyrektor liceum Ewa Petrykiewicz.
Dyrekcja szkoły wystosowała apel o wsparcie w wysokości 36,75 złotych. Dlaczego tyle?
– Taki jest koszt zapewnienia 7 posiłków dla jednego ucznia przez tydzień. Wierzymy, że to kwota, którą można przeznaczyć na cele dobroczynne i nie obciąży zbyt mocno domowego budżetu.
Wysokie koszty funkcjonowania szkoły to konsekwencja braku motywacji przez państwo polskie do wsparcia inicjatywy repatriacji młodych Polaków: niewystarczająca dotacja MSZ, nikłe zainteresowanie samorządu pomocą w najmie budynku . Największym zaangażowaniem wykazują się zwykli Polacy wspierający liceum finansowo – dzięki akcji „Witajcie w domu”.
Liceum Polonijne plasuje się na 44 miejscu w Warszawie w rankingu Perspektyw. Uczniowie przyjeżdżają z 8 krajów: Ukrainy, Białorusi, Armenii, Gruzji, czy Kazachstanu. Zdają maturę w języku polskim (chociaż czasami przyjeżdżając nie potrafią po polsku rozmawiać). Szkoła nie pobiera czesnego za naukę i bursę, gdyż uczniowie pochodzą głównie z niezamożnych rodzin polonijnych na Wschodzie. Ich rodziców nie stać na ponoszenie takich opłat czesnego, szczególnie z terenów objętych wojną.
Sebastian Kęciek
Fundacja Dla Polonii
Kliknij by zobaczyć adres mailowy
