Rosyjskich turystów, którzy po beztroskiej wizycie na “naszym Krymie” chcieliby teraz dla odmiany pojechać do Europy czeka przykra niespodzianka – zachodnie konsulaty nie wydają im wiz Schengen – ostrzega rosyjska pozarządowa organizacja prawników “Kontrola społeczna”.
Przyczyny odmowy wiz nie są Rosjanom podawane, ale nieoficjalnie wiadomo, że chodzi o to, iż z punktu widzenia prawa międzynarodowego wjeżdżając bez pozwolenia władz w Kijowie na Krym nielegalnie wtargnęli oni na terytorium Ukrainy, czyli popełnili przestępstwo.
W paszportach nie ma wprawdzie stempla potwierdzającego, że ktoś był na Krymie, ale jak zapewnia szef “Kontroli społecznej” Michaił Anszakow – “w obecnych realiach nie ma problemu, żeby to ustalić”. “Naszym obowiązkiem jako prawników jest ostrzec Rosjan, że za jeżdżenie na Krym mogą mieć takie kłopoty” – mówi Anszakow.
Tymczasem rosyjskie Ministerstwo Turystyki twierdzi, że Krym jest obecnie częścią Rosji, więc jeżdżenie tam nie może mieć żadnych negatywnych skutków dla rosyjskich turystów. Tyle, że to nie rosyjskie ministerstwo wydaje wizy Schengen.
Tymczasem były premier Rosji Michaił Kasjanow oświadczył, że “mieszkańcy Krymu są obecnie pozbawieni prawa do samookreślenia gwarantowanego przez Kartę Narodów Zjednoczonych”. Rosyjski polityk opozycyjny wyjaśnił, że chodzi mu przede wszystkim o Tatarów Krymskich.
Zdaniem Kasjanowa, Krym został przez Rosję anektowany bezprawnie, a “referendum” ws. niepodległości, które zorganizowali tam separatyści nie miało żadnej mocy prawnej – faktycznie był to jedynie sondaż opinii publicznej. Rosyjski polityk uważa, że Rosja i Ukraina powinny rozpocząć rozmowy o statusie Krymu z udziałem OBWE.
“I jeśli zapadną decyzje, że w określonym czasie i z wykorzystaniem określonych procedur trzeba Krym oddać Ukrainie – to tak właśnie należy postąpić” – podkreśla Kasjanow i zapowiada podjęcie takich działań w przypadku dojścia obecnej opozycji do władzy w Rosji.
Kresy24.pl

