O siedem miejsc w ciągu roku obniżyło się miejsce Rosji w światowym rankingu dobrobytu. W tym samym czasie zaatakowana przez nią Ukraina poprawiła swoją pozycję.
Ranking przygotowany przez organizację Legatum Institute obejmuje wyniki 142 państw, zamieszkałych przez 96% ludności świata i wytwarzających 99% światowego PKB. Tak samo jak rok temu liderem została Norwegia, drugie miejsce również drugi rok z rzędu zajmuje Szwajcaria. Trójkę zamyka Nowa Zelandia, która poprawiła swoje notowania o trzy pozycje. Top-10 uzupełniają: Dania, Kanada, Szwecja, Australia, Finlandia, Holandia i USA.
Spadek Rosji aż o siedem pozycji jest najgorszym wskaźnikiem wśród państw Europy. Obecnie zajmuje ona 68. miejsce. Dla porównania: Polska, która awansowała o trzy pozycje jest 31. na liście, Litwa 42., a Łotwa 44. Białoruś podskoczyła z 58. na 53. miejsce, Ukraina – z 64. na 63. Pocieszyć Rosjan może chyba tylko wynik Kazachstanu, który pogorszył swoją swoją pozycję aż o 8 punktów. Ale słabe to pocieszenie, bo i tak jest 55. w rankingu. Zamyka listę Republika Środkowoafrykańska.
Indeks Legatum Institute ocenia osiem kategorii: gospodarkę, oświatę, ochronę zdrowia, wolności osobiste, bezpieczeństwo, możliwości prowadzenia biznesu, zarządzanie i kapitał społeczny. I biorąc pod uwagę wszystkie te wskaźniki, rosyjska średnia wypada i tak nieźle. Sfera zarządzania państwowego i korporacyjnego w Rosji kwalifikuje się zaledwie do 113 miejsca, a swobody osobiste dają jej dopiero 124 lokatę.
Kresy24.pl/newsru.com
