“W Rosji nie traktują nas jak ludzi!” – oburzają się imigranci z Tadżykistanu. Wielu z nich właśnie dowiedziało się, że nie dostanie należnych im wypłat. W podobnej sytuacji są imigranci z innych republik byłego ZSRR. Jak zareaguje kilkumilionowa armia oszukanych i rozwścieczonych robotników?
“950 tysięcy moich rodaków straciło zarobione w Rosji pieniądze” – alarmuje szef organizacji “Tadżyccy imigranci zarobkowi” Karomat Szapirow. Organizacja obliczyła, że łącznie Tadżykom nie wypłacono 1 miliard rubli. Chodzi przede wszystkim o robotników budowlanych, pracowników targowisk i ludzi pracujących na czarno, którym bankrutujący pracodawcy odmówili wypłaty zaległych wynagrodzeń.
“Państwo rosyjskie powinno ponieść za to odpowiedzialność i zagwarantować teraz Tadżykom pakiety socjalne” – domaga się Szapirow.
W podobnej sytuacji są imigranci z Uzbekistanu, Azerbejdżanu, Armenii, Kirgistanu, Białorusi – łącznie co najmniej 10 milionów robotników. Jak informowaliśmy wcześniej, imigranci w regionie Petersburga zagrozili strajkiem, jeśli natychmiast nie dostaną podwyżek. Jak poradzi sobie Rosja z armią niezadowolonych robotników? Na razie nic nie wskazuje, żeby rosyjskie władze próbowały w jakikolwiek sposób zaradzić tej sytuacji.
Tymczasem jak pisze Nowyj Region, tłumy imigrantów z Azji, Kaukazu i uciekinierów z Donbasu zaczynają przybywać na okupowany przez Rosję Krym. Służby imigracyjne nie są w stanie opanować sytuacji. “Obserwujemy narastające trudności w zakresie sytuacji migracyjnej w związku narastającą liczbą obywateli innych państw wjeżdżających na teren półwyspu, w tym uchodźców z Donbasu” – potwierdza rosyjska Federalna Służba Imigracyjna.
Wielu imigrantów natychmiast po przybyciu wystąpuje o obywatelstwo rosyjskie lub przynajmniej o prawo stałego pobytu. Sytuacja gospodarcza w krajach Azji Środkowej jest bowiem na tyle zła, że nawet spadające zarobki w Rosji nie są w stanie zniechęcić kolejnych tysięcy ludzi do imigracji.
Kresy24.pl

