Ukraińscy marynarze, którzy przebywali w rosyjskiej niewoli od czasu incydentu w Cieśninie Kerczeńskiej w końcu listopada ubiegłego roku, byli poddawani presji psychologicznej, dopóki reprezentujący ich prawnicy nie podjęli zdecydowanej interwencji. Poinformował o tym na wczorajszej konferencji prasowej w Kijowie kpt. Denis Hrycenko, dowódca 1. Dywizjonu Okrętów Straży Morskiej
„Natychmiast po aresztowaniu naciskali na nas wszelkimi sposobami. Chłopaków przesłuchiwali pojedynczo i mówili: „Zostałeś wysłany na rzeź”. Obrabiali nas psychologowie, wywierali naciski, byli też prawnicy, którzy radzili nam, abyśmy uklękli przed sędzią, pocałowali płaszcz, przyznali się do winy, a wtedy będzie z wami lepiej” – powiedział Hrycenko.
„Ale po tym, jak w sprawę włączyli się nasi adwokaci, opracowaliśmy swoją strategię. Wtedy sytuacja ustabilizowała się” – dodał.
Opr. TB, UNIAN
fot. UNIAN
