“Potencjał rozczarowania, który istnieje po stronie polskiej, nie wynika oczywiście z tego, że polskie elity polityczne podważają fakt, iż jesteśmy sojusznikami, jesteśmy częścią Zachodu, integrujemy się w Unii Europejskiej. To wynika z tego, że absolutnie wszystkie siły polityczne kiedyś usłyszały od polityków litewskich dokładnie to samo i nigdy nie zostało to wykonane” – mówi w rozmowie z zw.lt Sławomir Dębski, dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
„W tej chwili rządu w Polsce nikt nie krytykuje za to, że do spraw litewskich podchodzi z ostrożnością. Wszyscy wiedzą, że to jest bardzo trudne i niewiele się do tej pory udawało osiągnąć. Natomiast z całą pewnością fakt, że mamy do czynienia z nowym rządem na Litwie, otwiera nowe możliwości i mam nadzieję, że tym razem zostaną one lepiej wykorzystane niż to było w przeszłości. Obecna sytuacja na Litwie jest szczególna, ponieważ mamy bardzo wielu zupełnie nowych polityków na scenie politycznej. Są to politycy, którzy z całą pewnością nie ponoszą odpowiedzialności za niewywiązanie się ze zobowiązań politycznych, które były wcześniej deklarowane. To stwarza okazję by ponownie usiąść za stołem, zastanowić się, co w tej sprawie zrobić” – ocenia Dębski.
W piątek, 20 stycznia minister spraw zagranicznych Linas Linkevicius uda się z wizytą roboczą do Polski. W ubiegłym tygodniu szef litewskiej dyplomacji po raz kolejny zadeklarował, że Litwa zrobi wszystko, aby doszło do resetu relacji z Polską (WIĘCEJ).
Kresy24.pl


