Szef gabinetu prezydenta RP Krzysztof Szczerski powiedział, że podczas konferencji prezydentów Rosji i USA w Helsinkach wyraźnie wybrzmiała m.in. różnica stanowisk w kwestii Ukrainy.
O tym, że USA i Rosja mają inne zdanie na temat Krymu wspomniał podczas spotkania z dziennikarzami Władimir Putin.
Szczerski zwrócił uwagę, że prezydenci odczytali swoje oświadczenia. – Postawiono na formalne deklaracje, a nie na osobiste przekazy podkreślił Szczerski w rozmowie z Polską Agencją Prasową. – Oznacza to, że rozmowy musiały być surowe, szczere, skoro oświadczenia nie mały charakteru spontanicznego, tylko zostały przez obu prezydentów odczytane, widać, że zostały przygotowane skrupulatnie.
Szczerski zaznaczył, że tematem, który dominował, była kwestia rosyjskiego wpływu na wewnętrzną politykę Stanów Zjednoczonych, zwłaszcza podczas kampanii wyborczej i wyborów prezydenckich 2016, które wyniosły Trumpa (tzw. afera “Russia Gate”). Przypomnijmy, że pod koniec zeszłego tygodnia federalna ława przysięgłych postawiła w tej sprawie w stan oskarżenia dwunastu oficerów GRU
– Prezydent Putin bronił tezy, że rosyjskiego wpływu nie było i zaoferował to, co mógł zrobić w tej sytuacji i co my znamy trochę z naszego śledztwa smoleńskiego – czyli na podstawie prawa międzynarodowego udział rosyjskich ekspertów w wyjaśnieniu tej sytuacji, o czym wiemy, że czasami jest wybiegiem a nie realną chęcią wyjaśnienia rosyjskiego śladu w jakichś wydarzeniach – powiedział prezydencki minister. Dopytywany o słowa Trumpa, że stosunki amerykańsko-rosyjskie “nigdy nie były nigdy tak złe, ale zmieniło się to cztery godziny temu”, prezydencki minister zaznaczył, że Trump miał tu zapewne na myśli ideę, że brak rozmowy jest zawsze błędem. Więcej na ten temat i na temat samego spotkania w Helsinkach tutaj.
Komentując sprawę zarzutów postawionych w USA 12 pracownikom rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, Putin powiedział, że USA mogą wnioskować o przesłuchanie w Rosji tych, których uważają za winnych, i Rosja może dopuścić, by na przesłuchaniach obecni byli przedstawiciele USA. W zamian za to Putin chciałby, aby Rosja mogła przesłuchać… Billa Browdera, znanego amerykańskiego przeciwnika Kremla, biznesmena, który współpracował z zamęczonym w więzieniu rosyjskim prawnikiem Siergiejem Magnickim. Browder został już zaocznie skazazany przez sąd rosyjski.
Po śmierci Magnickiego Browder zabiega (w wielu przypadkach skutecznie) o przyjęcie przez różne kraje tzw. ustawy Magnickiego skierowanej przeciwko rosyjskim urzędnikom, politykom, czy oficerom zaangażowanym w łamanie praw człowieka i prześladowania. Z tego powodu, że ustawa uderza w przyjaciół Kremla, Browder jest dla rosyjskich elit władzy solą w oku.
Mowa była także o sprawach energetycznych.
– USA zamierzają konkurować na europejskim rynku gazu z dostawami z wykorzystaniem gazociągów jak rosyjski projekt Nord Stream 2 – powiedział Donald Trump podczas konferencji w Helsinkach. Putin powiedział, że Rosja może konstruktywnie współpracować ze Stanami Zjednoczonymi w celu uregulowania rynków międzynarodowych. Dodał, że Rosja jest gotowa do utrzymania tranzytu gazu przez Ukrainę. Jutro rozpoczynają się rozmowy trójstronne między Ukrainą, UE a Rosją dotyczące przyszłości tranzytu gazu przez Ukrainę po 2019 roku, a więc na czas po planowanym uruchomieniu Nord Stream 2. Więcej na ten temat tutaj i tutaj.
Oprac. MaH, polskieradio.pl, rp.pl, BiznesAlert.pl, dziennik.pl
fot. kremlin.ru, CC BY 4.0

