Tzw. parlament Donieckiej Republiki Ludowej uchwalił zniszczenie na jej terytorium wszelkich pomników i tablic upamiętniających ofiary stalinowskich represji i Wielkiego Głodu na Ukrainie.
Na wniosek “deputowanego” Walerija Skorochodowa zniesione zostaną m.in. pomniki i tablice w Snieżnoje, a w dalszej kolejności – w całym DNR. Władze separatystów wyjaśniają, że pomniki te powstały jakoby bez zgody mieszkańców. Chodzi także – jak to sformułowano – o “ponowne ustanowienie sprawiedliwości historycznej”. Co to dokładnie ma znaczyć – trudno powiedzieć.
Przypomnijmy, że w wyniku stalinowskiego terroru w całym byłym ZSRR zostało zamordowanych lub zagłodzonych w łagrach kilkadziesiąt milionów ludzi. Na Ukrainie najwięcej ofiar pochłonął jednak celowo wywołany przez bolszewików w latach 1932-33 masowy głów – tzw. Gołodomor, którego celem było zniszczenie chłopstwa.
Z kołchozów i prywatnych gospodarstw w ciągu kilku dni zabrano całe zboże przeznaczone na siew oraz żywy inwentarz. Zgodnie z sowieckim “prawem”, za zerwanie jednego kłosa na kołchozowym polu groziło 10 lat łagrów, za zerwanie 5 kłosów – kara śmierci. Masowe były przypadki kanibalizmu.
Ludzie nie mogli uciec do miast, gdyż władze pozbawiły ich paszportów i uniemożliwiły przejazd koleją. Jednocześnie bolszewicy masowo zgarniali całe złoto i kosztowności, które ktokolwiek jeszcze posiadał dzięki specjalnym państwowym “sklepom”, w których można było je wymienić za żywność.
Dziś trudno dokładnie policzyć ile osób zmarło na skutek Wielkiego Głodu. Badacze podają minimalną liczbę – 3,3 mln, a maksymalną – 6-7 mln. Łącznie w trzech klęskach głodu (19221-23, 1932-33 i 1946-47) życie straciło 10 milionów mieszkańców Ukrainy, w tym wielu mieszkających tam Polaków.
Kresy24.pl
