Podejrzewany o zabójstwo Borysa Niemcowa wysadził się w Groznym w powietrze – podała w niedzielę agencja Interfax, powołując się na źródła w Czeczenii.
Dzień wcześniej ujawniono, że w sprawie zamordowania polityka zatrzymano cztery inne osoby: Zaura Dadajewa, zastępcę dowódcy pułku (d. batalionu) „Północ” MSWRepubliki Czeczeńskiej, mężczyznę, który jechał razem z nim w samochodzie oraz Anzora Gubaszewa z prywatnej firmy ochroniarskiej w Moskwie i jego brata. Ponadto poszukiwani są wspólnicy Dadajewa i Anzora Gubaszewa, którzy dostarczyli broń zabójcom i śledzili Niemcowa.
Były doradca Władimira Putina Andriej Iłłarionow ocenia, że zabójstwo Niemcowa to „inscenizacja”, dokonali go specjaliści „z najwyższej półki” i “stoją za nim osoby z samych szczytów władzy”.
„Ddochodzę do wniosku, że ci, którzy zlecili zabójstwo Niemcowa, uznali, że nadszedł czas, żeby pozbyć się Putina i samemu wziąć władzę” – twierdzi Iłłarionow.
„Zabójstwo Niemcowa to próba dobicia Putina, aby wszędzie i w każdych okolicznościach stał się persona non grata. I w tym sensie działania inicjatorów tej zbrodni noszą symptomy działań, których ostatecznym celem może być odsunięcie Putina od władzy” – mówi Iłłarionow w rozmowie z „Super Expressem”.
Kresy24.pl

