
Ukraińskie rakiety FP-5 Flamingo uderzyły – jedna po drugiej – w rosyjskie zakłady zbrojeniowe Titan-Barrikady w Wołgogradzie. Precyzyjne trafienie weszło bez pudła, a Rosjanie mogli tylko bezsilnie patrzeć i kląć, gdy na ich oczach strategiczny zakład zamieniał się w ruinę.
Produkuje on wyrzutnie i pojazdy ładownicze dla systemów rakietowych Iskander-M, Topol-M, Jars i haubice dużego kalibru Msta-B/Msta-S.
Atak miał miejsce nad ranem 27 czerwca, teraz na kanale Exilenova+ pojawiło się nagranie. Według analityków OSINT Dnipro, Ukraina wystrzeliła w fabrykę 5 pocisków, z czego co najmniej 3 trafiły w cel. Wołodymyr Zełenski potwierdził, że były to rakiety manewrujące Flamingo produkowane przez ukraińską firmę Fire Point.
Defense Express ocenia, że to prawdopodobnie najskuteczniejszy atak tych pocisków od kiedy są produkowane. Przypomnijmy, że wcześniej – 7 i 10 czerwca – Flamingi uderzyły też w zakłady zbrojeniowe WNIIR-Progress w Czeboksarach, produkujące wojskowe anteny Kometa, systemy WRE i komponenty do pocisków Iskander i Kalibr.
Dodajmy, że od granicy Ukrainy do Wołgogradu jest 650 km, a do Czeboksarów aż 1000 km. A przecież pociski nie leciały pewnie w linii prostej, tylko po drodze manewrowały. Poniżej nagranie z ataku w Wołgogradzie. Uwaga, są w nim rosyjskie wulgaryzmy.




Dodaj swój komentarz