Celowano nie tylko w budynek polskiego konsulatu, ale także w polsko-ukraińskie relacje. Słowa “zamach” i “Wołyń”, które dzisiaj usłyszą w mediach nasi zachodni sąsiedzi, mają zastraszać nie mniej, niż sam fakt zamachu” – napisał na Facebooku szef UIPN Wołodymyr Wiatrowycz. Jego wypowiedź przytaczają ukraińskie media.
Wykorzystywanie przez wroga informacyjnych ram wojny, która zakończyła się ponad 70 lat temu, w obecnej wojnie, to rozpoznawalny ślad – stwierdził Wiatrowycz, nawiązując do wydarzeń w Odessie w maju 2014 i zaapelował o ostrożność w ocenach, które powinny być dokonywane na podstawie rzeczywistej sytuacji, a nie symulacji wydarzeń przez wroga.
Wiatrowycz ma też radę dla organów ścigania, które powinny dostrzec systemowe próby destabilizacji stosunków Ukrainy z zachodnimi sąsiadami i wpływania na postrzeganie Ukrainy na Zachodzie. Szef UIPN liczy ponadto na zrozumienie ze strony polskiego społeczeństwa, które powinno mieć na uwadze to, że Ukraina prowadzi wojnę na kilku frontach, a jednym z nich jest walka z prowokacjami. (Czytaj również: W nocy został ostrzelany polski konsulat w Łucku. „To bardzo poważna sprawa”)
Kresy24.pl
