Rosyjscy i białoruscy wojskowi stworzyli na potrzeby manewrów Zapad 2017 fikcyjne państwa, które chcą zagrozić Białorusi i Rosji. Wśród nich jest Wejsznoria, która, o dziwo, została wykrojona na terytorium Białorusi, w jej północno-zachodniej części. Utrata integralności terytorialnej Białorusi nie umknęła uwadze Białorusinów. I Wejsznoria zaczęła w internecie żyć swoim życiem.
Powstały już konta na portalach społecznościowych, “symbole państwowe” i “ministerstwo spraw zagranicznych” Wejsznorii, wirtualne paszporty, herby, flagi, waluta. Stolicą Wejsznorii jest Grodno.
Na profilach publikowane są oświadczenia i komunikaty, między innymi zaniepokojenie koncentracją rosyjskich i białoruskich wojsk na granicy albo zapewnienia o tym, że Wejsznoria nie planuje zaatakować Białorusi.
Scenariusz manewrów przewiduje, że zamieszkała w dużej mierze przez ludność katolicką Wejsznoria przy pomocy “interwentów” (Lubenia i Wiesbaria vel Besbaria) z Zachodu próbuje zdestabilizować Białoruś i w ogóle cały Związek Białorusi i Rosji. Na szczęście, wkracza bratnia pomoc rosyjska.
W ślad za Wejsznorią działalność w sieciach społecznościowych rozpoczęła Lubenia rozpościerająca się w północno-wschodniej Polsce.
Oprac. MaH, belsat.eu. tvp.info
