
Kash Patel. Fot: fbi.gov
Dyrektor FBI Kash Patel przygotowuje się do wizyty w Rosji. Jeśli plany zostaną zrealizowane, będzie to pierwsza podróż szefa amerykańskiego Federalnego Biura Śledczego do Rosji od ponad dekady i jeden z najbardziej kontrowersyjnych kontaktów między służbami obu państw od początku pełnoskalowej wojny na Ukrainie.
Według informacji podanych przez Politico, wizyta jest wstępnie planowana na 14–15 października 2026 roku. Patel ma odwiedzić Moskwę i Petersburg.
Najwięcej emocji budzi fakt, że gospodarzem rozmów ma być rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB), uznawana za następczynię sowieckiego KGB. Nie ujawniono dotąd, czy w programie znajdzie się spotkanie z Władimirem Putinem lub innymi wysokimi przedstawicielami rosyjskich władz. Również agenda rozmów pozostaje tajna.
Planowana podróż odbywa się w wyjątkowo napiętym momencie relacji między Moskwą a Waszyngtonem. Negocjacje dotyczące zakończenia wojny na Ukrainie pozostają w impasie, a w amerykańskim Kongresie narastają naciski na wprowadzenie kolejnych, jeszcze bardziej dotkliwych sankcji wobec Rosji.
Wizyty dyrektorów FBI w Rosji należą do absolutnej rzadkości. Ostatnim szefem Biura, który oficjalnie odwiedził Moskwę, był Robert Mueller w 2013 roku. Ewentualny przyjazd Patela zakończyłby więc ponad trzynastoletnią przerwę w bezpośrednich kontaktach na tak wysokim szczeblu.
Sam Kash Patel od lat budzi kontrowersje na amerykańskiej scenie politycznej. Podczas pierwszej kadencji Donalda Trumpa otwarcie krytykował śledztwo dotyczące rosyjskiej ingerencji w wybory prezydenckie w USA w 2016 roku, określając aferę „Russiagate” mianem mistyfikacji. W ostatnich miesiącach znalazł się również pod lupą kongresowych demokratów, którzy analizowali m.in. jego zagraniczne podróże i sposób wykorzystywania zasobów rządowych.



Dodaj swój komentarz