Dane ujawnione przez Ministerstwo Zasobów Naturalnych Rosji są bez wątpienia szokiem dla prezydenta Władimira Putina. Środki ze sprzedaży ropy to podstawowe źródło dochodów rosyjskiego budżetu.
Według ministra Siergieja Donskoja, Rosja za 28 lat całkowicie wyczerpie swoje złoża ropy, a spadek wydobycia rozpocznie się już w 2020 roku.
“Nasze zasoby ropy wynoszą około 29 mld ton. To są te złoża, które teoretycznie da się wydobywać. W 2015 r. wydobywaliśmy rocznie 505 mln ton. Wydaje się, że mogłoby to wystarczyć na 57 lat. Jednak realnie eksperci oceniają, że złoża, których istnienie zostało potwierdzone są dwa razy niższe – tylko 14 mld ton. To oznacza, że starczy ich tylko na 28 lat” – przyznaje rosyjski minister w rozmowie z “Rossijską Gazetą”.
Donskoj ostrzegł też, że coraz większą część rosyjskiego wydobycia zaczyna stanowić ropa ze złóż, których eksploatacja jest bardzo trudna. “Wprowadzenie ich do użytku jest związane z niską wydajnością ekonomiczną i wymaga rozwoju nowych technologii” – dodał.
Zdaniem rosyjskich ekspertów, jeśli w Rosji nie zostaną odkryte nowe duże złoża ropy to jej wydobycie zacznie się zmniejszać już od 2020 roku. Spadnie również efektywność finansowa tego wydobycia w związku ze wspomnianym faktem pozyskiwania surowca ze złóż o coraz gorszej dostępności.
Kresy24.pl


