Zapowiedziana na 20 kwietnia “gorąca linia” Aleksandra Zacharczenki z mieszkańcami Charkowa stawia przed sobą ambitne cele: ma zrewolucjonizować poglądy Ukraińców na bieg spraw w ich państwie.
“Zamykanie się w granicach DNR nie ma sensu, ponieważ zmienić się musi cała Ukraina. Teraz są tam (na Ukrainie – red. Kresy24) rozpowszechniane fałszywe informacje o tym, co ma miejsce w DNR i ŁNR. Przerwanie blokady informacyjnej jest koniecznością. Ludzie muszą się dowiadywać prawdy u źródeł” – tłumaczą wtajemniczeni w przedsięzięwcie. Cele, jakie stawia przed sobą Zacharczenko w “gorącej linii”, są wielkie. Kiedy najpierw Charków, potem zaś cała Ukraina zostanie przez Zacharczenkę odmieniona, Zacharczenko może – według nich – stać się jej niekwestionowanym liderem.
“Wszystko może się wydarzyć, kiedy DNR i ŁNR wejdą w skład Ukrainy. Jeśli nie wejdą, będą budować swoje własne, odrębne państwa. Jednak wcześniej czy później Ukraińcy zmądrzeją i zrozumieją, jaka jest im przypisana rola w świecie, i będzie to bolesne” – twierdzą eksperci cytowani przez media “Noworosji”.
Relacjonowanie “historycznego wydarzenia”, jakim ma być “pierwsza gorąca linia” z Zacharczenką (należy wnioskować, że będą kolejne?), rozpocznie się jutro rano. Ma ją pokazywać Doniecka Agencja Novostiej (DAN) w dwóch blokach: porannym i popołudniowym, po g. 13:00. Zbieranie pytań do przyszłego “lidera całej Ukrainy” trwa od 15 kwietnia. Można je zadawać tu: http://kharkov-ask.ru/ Spróbujecie?
Kresy24.pl
