W ciągu ostatnich pięciu lat Białoruś podwoiła wartość sprzedawanego za granicę sprzętu wojskowego. Według oficjalnych informacji, w 2016 roku eksport sprzętu wojskowego opiewał na kwotę 1 miliarda dolarów. Jak tłumaczy przewodniczący Państwowego Komitetu Przemysłu Zbrojeniowego Siergiej Guruliew, popyt wciąż rośnie, nie tylko na sprzęt, ale również na technologie, które Białoruś wciąż doskonali.
Szef białoruskiej zbrojeniówki Siergiej Guruliew, poinformował w czwartek programie informacyjnym „24 Hours” na kanale STV, że w ubiegłym roku Białoruś wyeksportowała sprzęt wojskowy wart 1 mld dolarów.
– Za granicę wysyłane są systemy zaawansowane technologicznie, sprzęt optyczny, systemy pozycjonowania i śledzenia, zaawansowane uzbrojenie obronne. Popyt rośnie nie tylko na produkcję, ale przede wszystkim technologie, – poinformował Guruliew. – Białoruś współpracuje z 52 krajami, z 32 – na poziomie legislacyjnym. Jesteśmy dobrze reprezentowani w krajach WNP, w Azji Południowo-Wschodniej, Ameryce Południowej, Europie, na kontynencie afrykańskim. Dotarliśmy już do Australii, na Filipiny.
W najbliższy weekend w Mińsku rozpoczyna się międzynarodowa wystawa uzbrojenia i sprzętu wojskowego MILEX, gdzie Białoruś zaprezentuje najnowszą myśl techniczną. Jak powiedział Guruliew, białoruski przemysł zbrojeniowy liczy na nowe kontrakty.
Ekspert ds. wojskowych Aleksandr Alesin, w rozmowie z portalem politvesti.com powiedział, że białoruska zbrojeniówka przede wszystkim zarabia na sprzedaży “pod klucz” systemów obrony powietrznej. Wcześniej Białoruś dostarczała za granicę sprzęt radioelektroniczny, radiolokatory, zmodernizowane pociski przeciwlotnicze.
Ekspert przytoczył przykład współpracy wojskowej z Wenezuelą: – Tam Białoruś odgrywała główną rolę jako integrator systemu obrony powietrznej. Choć byłą tam też broń rosyjska, za wszystko odpowiedzialna była strona białoruska.
Jego zdaniem, rzeczywista wartość handlu bronią jest wyższa niż kwota podana przez Guruliewa.
Kresy24.pl

