Pracodawcy nie płacą im w ogóle, płacą za mało, nie podpisują umów o pracę. Jednak tymi, którzy oszukują pracowników z Ukrainy, nie są wcale wyłącznie polscy, ale równiż ukraińscy pracodawcy.
28-letni Ukrainiec zatrudniał w Warszawie oraz na terenie powiatu bytowskiego 63 nielegalnych pracowników, w tym 59 Ukraińców. Sąd Rejonowy w Bytowie skazał go na 10 tysięcy złotych grzywny. Wyrok jest prawomocny – informuje Radio Koszalin.
Wobec 59 Ukraińców, 3 obywateli Mołdawii i Białorusina ukraiński pracodawca nie dopełnił ciążących na nim obowiązków. Nie uzyskał wymaganych zezwoleń na pracę lub oświadczeń o zamiarze powierzenia wykonywania pracy, nie zawarł z nimi umów w wymaganej formie bądź też powierzył im pracę niezgodnie z warunkami wskazanymi w oświadczeniach o zamiarze powierzenia wykonywania pracy.
Przypadków nielegalnego zatrudnienia wykrywamy coraz więcej – mówi cytowany przez Radio Koszalin kapitan Andrzej Juźwiak, rzecznik komendanta Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku. – Do końca sierpnia tego roku funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej przeprowadzili ponad 300 kontroli legalności zatrudnienia. Łączna kwota nałożonych grzywien wyniosła niemal 90 tysięcy złotych.
Kary nakładane na pracodawców za nielegalne zatrudnienie cudzoziemca to obecnie od trzech do pięciu tysięcy złotych. Od przyszłego roku mają być podwyższona do 30 tys. złotych.
Kresy24.pl/prk24.pl (HHG)


