
Grafika: Informator / fot: president.gov.ua
Kijów negocjuje z Paryżem uzyskanie licencji na samodzielną produkcję francuskich pocisków manewrujących SCALP na Ukrainie. To wynik osobistych rozmów Wołodymyra Zełenskiego z Emmanuelem Macronem podczas wizyty we Francji.
O planach produkcji “ukraińskich SCALP-ów” poinformował minister obrony Mychajło Fiodorow na spotkaniu ze swoim duńskim kolegą – podaje Interfax-Ukraina. Według niego, proces wszedł już w fazę technologicznej akceptacji przez producentów obu stron i dopracowywane są szczegóły.
Fiodorow zastrzegł jednak, że uruchomienie tej produkcji to skomplikowany proces, także od strony biurokratycznej i nie należy przedwcześnie zbyt wiele ujawniać. Ponadto poinformował, że kontynuowana jest współpraca zbrojeniowa ze Stanami Zjednoczonymi, uzgodniona na ostatnim szczycie G-7.
“Jeśli chodzi o deklarację G-7 dotyczącą rozwoju obrony powietrznej i licencji to nasza Rada Bezpieczeństwa Narodowego negocjuje z amerykańskimi partnerami. Nie możemy jeszcze ujawnić szczegółów, ale sam fakt rozpoczęcia tych rozmów jest bezprecedensowy” – ocenił ukraiński minister.
Według niego, pozyskanie zachodnich licencji na produkcję broni dalekiego zasięgu to tylko wzmocnienie, a nie zastąpienie rozwiązań krajowych. Obecnie głównym narzędziem jest bowiem bezpośredni zakup uzbrojenia z ukraińskich fabryk, oczywiście za środki od partnerów zagranicznych, czyli tak zwany “model duński”.
“Rozumiemy już, jak to skalować, co skutecznie działa i na tym etapie w dużej mierze polegamy już na własnych możliwościach. Staramy się inwestować każdego dodatkowego dolara w ukraińską produkcję” – podkreślił Fiodorow.




Dodaj swój komentarz